
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Tranzyty » Tranzyty a praca » Aspekt sukcesów w horoskopach tranzytowych |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 następna » |  | Autor | |  |  andromeda (59)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:10 16-10-2009
2458 | Chciałabym rozpocząć dyskusję nad konkretnymi wydarzeniami. Tranzyty, ale od drugiej strony. Najpierw wydarzenie, a potem analiza. Nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł, ale spróbuję.
Zacznę od siebie…
Mianowicie, w tamtym tygodniu, konkretnie we wtorek dostałam awans i podwyżkę. Jestem owszem zachwycona, jednakże cały czas zastanawiam nad horoskopem urodzeniowym i tranzytami. Myślę, że działanie zaczęło się w lipcu, bo wtedy podjęłam decyzję o zmianę działu, co w dalszej kolejności spowodowało awans z podwyżką. A co spowodowało podjęcie decyzji, ano doły w życiu osobistym. Chciałam coś popchnąć, spowodować jakąś zmianę i ta okazja mi się trafiła. Oj nosiło mnie wtedy Nie pamiętam kiedy dokładnie, ale w połowie lipca zrobiłam krok, żeby zmienić dział. Było trochę zamieszania, bo mój były szef robił problemy z oddaniem pracownika. Jednak postawiłam się na swoim. Zmieniłam dział, szefa na szefową.
Teraz patrzę na horoskop tranzytowy na 6 października: mam ścisłą kwadraturę Jowisza tranzytowego z VII do Saturna w X urodzeniowym. Jest to kwadrat – konflikt , czy on spowodował reakcję, że szefostwo zdecydowało dać mi profity tego dnia.
Słońce tranzytujące w III domu tworzy ścisłą koniunkcję z moim urodzeniowym Uranem i sekstyl z urodzeniowym księżycem. Jest jeszcze tranzyty do mojego urodzeniowego Plutona w III domu od Plutona (kwadratura) i Saturna (koniunkcja). Te są niby bez znaczenia, ale III domem rządzi naturalny i natalny Merkury znajdujący się w domu VI.
W urodzeniowym mam dobrze obsadzonego Merkurego w VI domu i on tworzy pozytywne aspekty z Plutonem i może to wpłynęło na moje awanse. Mam tranzytującego Neptuna w koniunkcji z północnym węzłem księżycowym i tworzy prawie ścisły sekstyl do MC. Czy raczej to dało szansę na awans?
Czy wszystko na raz 
W lipcu miałam Marsa w XI tranzytującego w sekstylu do Merkurego urodzeniowego w VI, myślę że on dał mi bodziec do podejmowania kroków. Ten sam Mars tworzył opozycję do koniunkcji Jowisza i Neptuna w IV domu w radixie. Moja brawura. Poza tym jeszcze tranzytowa koniunkcja Jowisza i Neptuna z moim węzłem ks. w sekstylu do mojego MC. Saturn tranzytujący przeszedł już trygon do mojego urodzeniowego Saturna.
A Wy jak myślicie? |  |  walter (56)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:10 16-10-2009
2283 | Gratulacje Sporo tych tranzytów ale zapomniałaś o najważniejszym:Jowisz wyszedł z retrogradacji i jest w koniunkcji z twoim urodzinowym Słońcem.A to Wielkie Szczęście:} |  |  allxa (8)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 20:10 18-10-2009
6 | Zazwyczaj jeden tranzyt nie przynosi tak dużych zmian, myślę ze to kilka tranzytów spowodowało Twój awans no i na dodatek jak już wcześniej Walter napisał tranzytujący Jowisz usiadł na Twoim Słońcu. Musisz sprawdzić we wcześniejszych tranzytach Jowisza czy faktycznie działa na Ciebie dobroczynnie. Mój Jowisz niestety jest bardziej malificzny,prawie każde jego przejście przez oś lub koniunkcja z moimi światłami wnosi w moje życie traumatyczne przeżycia.
Pozdrawiam serdecznie |  |  walter (56)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 20:10 18-10-2009
2283 | Masz racje,oczywiście że kilka,Słońce w Wadze koniunkcji z Uranem w trygonie do Jowisza musiało zrobić BUM:},a Jowisz od kwietnia to przygotował(1 koniunkcja),sierpień retrogradacja(2 koniunkcja),30 listopad(3 koniunkcja),licząc orbę tylko 3 stopnie masz 6 tygodni w jedną lub drugą stronę.Ciekawe jak Ciebie pogłaszcze |  |
|  |  Insallah (45)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:10 18-10-2009
1568 | Z tym Jowiszem to według mnie jest tak, że jego główną zasadą jest Rozwój.Gdziekolwiek się nie pojawia powoduje rozszerzanie granic, ekspansję, czy to dotyczy świadomości, kariery, twórczości czy innych dziedzin.Wydarzenia z nim związane często zmuszają nas abyśmy przyjęli postawę pozytywną, wiarę i zaufanie w ostateczny wynik tych doświadczeń, bez względu na to co w danym momencie się dzieje.A jeśli opieramy się tym zmianom (napięte aspekty plus koniunkcja i kwinkunks)wtedy działanie Jowisza może być odczuwane boleśnie.Jednak bez względu na to czy przy tym rozwoju doświadczamy bólu czy radości i tak efektem końcowym jest Wzrost świadomości i/lub poszerzenie granic w dziedzinie jaką wskazuje dom w którym oddziaływuje Jowisz i jego aspekty z innymi planetami.
Dobrym przykładem jest tutaj tranzyt u Andromedy, kwadratura Jowisza do Saturna w X domu.Jowisz w tym przypadku wymusza zmianę w relacjach (VII dom)na polu zawodowym, kariery, własnych ambicji.Umiejscowiony Saturn w X domu (przy pozytywnych aspektach wskazuje na osobę solidną, obowiązkową i odpowiedzialną), jednak kwadratura tranzytującego Jowisza wskazuje na to że trzeba przezwyciężyć strach przed zmianą, porzucić brak wiary i odważyć się na zmianę.Saturn przy połączeniach kwadraturami często wskazuje na skostnienie i niechęć do porzucenia tego co już dobrze znamy i co zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa, otaczamy się murem lub zamykamy w wieży zbudowanej z naszych przyzwyczajeń, oraz wszystkiego co do tej pory nagromadziliśmy(wiedza, majątek, mądrość, doświadczenie, autorytet itd.)Dobrym odniesieniem do takiego i podobnych aspektów jest karta tarota nr 16 - Wieża.
Pozdrawiam  |  |  Insallah (45)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:10 18-10-2009
1568 | Cytat:
walter
:
> Masz racje,oczywiście że kilka,Słońce w Wadze koniunkcji z Uranem w> > trygonie do Jowisza musiało zrobić BUM:},a Jowisz od kwietnia to
> przygotował(1 koniunkcja),sierpień retrogradacja(2 koniunkcja),30
> listopad(3 koniunkcja),licząc orbę tylko 3 stopnie masz 6 tygodni w
> jedną lub drugą stronę.Ciekawe jak Ciebie pogłaszcze
Wydaje mi się, że stosowanie orby 3 stopni przy tranzytach planet takich jak Jowisz Saturn i planet transsaturnicznych to zbyt duża rozpiętość, przez co trudno ustalić w miarę dokładną datę wydarzenia na jakie powinniśmy zwrócić uwagę, ale każdy ma prawo stosować własne orby i w odpowiedni sposób je interpretować.Osobiście przy tranzytach w/w planet stosuję orby 0,5 stopnia, a bardzo często nawet 15 minut.A co do tego 3 przejścia przez koniunkcję to z tego co zauważyłem są to doświadczenia raczej zachodzące wewnątrz nas pomagające zrozumieć to co przyniosło nam 1 przejście przez koniunkcję i kończące temat który zaczął się przy 1 przejściu. Tak wynika z moich obserwacji, ale oczywiście mogę się mylić.
Pozdrawiam  |  |  walter (56)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 22:10 18-10-2009
2283 | Nie mylisz się im ściślejsza tym bardziej precyzyjna.Tylko że wolne tranzyty nie manifestują się nagle dlatego 3 stopnie wydają mi się bardziej odpowiednie w ustalaniu czasu |  |  Insallah (45)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 22:10 18-10-2009
1568 | Zgadzam się z tobą że wolne tranzyty manifestują się wolniej i zauważyłem że napisałem w poprzednim poście cytuję "Wydaje mi się, że stosowanie orby 3 stopni przy tranzytach planet takich jak Jowisz Saturn i planet transsaturnicznych ...".Miało być ...przy tranzytach planet takich jak Jowisz i Saturn czyli planet pokoleniowych...Sory nie zauważyłem tego, bo zacząłem pisać o planetach transsaturnicznych ale później to wykasowałem, ale widać nie dokładnie. A co do planet transsaturnicznych to obieram orby 3 stopnie dla urana i neptuna a dla plutona 4-5 stopni.
Pozdrawiam |  |  Gamma (11)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 23:10 18-10-2009
112 | Cytat:
walter
:
> Nie mylisz się im ściślejsza tym bardziej precyzyjna.Tylko że
> wolne tranzyty nie manifestują się nagle dlatego 3 stopnie wydają mi
> się bardziej odpowiednie w ustalaniu czasu
Głupoty wypisujesz kolego. Jest ustalona granica i jej przekroczenie coś oznacza. Co za różnica czy 3 stopnie czy 15 minut? |  |  walter (56)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 01:10 19-10-2009
2283 | W tym sęk że nie ma ustalonych precyzyjnych granic,te ustalasz indywidualnie.A co do tranzytów to np.Słońce potrzebuje 1 dzień na pokonanie 1 stopnia a Jowiszowi może to zająć nawet 3 tygodnie.Dlatego przy ustalaniu czasu korzystamy z efemeryd. |  |
|