Znaki zodiaku » LEW » Hello :)) |
 |
Idź do strony: 1, 2, 3, 4 następna » |
 |
Autor | |
 |
 Gamma (11)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 16:08 06-08-2009
111 | Witajcie wszystkie Lwy! Czyż to nie wspaniale, ze po prostu jesteśmy spod tego królewskiego znaku?
 |
 |
 Insallah (44)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:08 06-08-2009
1479 | Hmmm...Oczywiście, ale wszystko zależy czy ukazujemy siebie światu z pozytywnego czy negatywnego bieguna! Ten drugi nie jest zbyt miły dla innych. Musimy się starać i być samoświadomymi swoich zalet i wad żeby nie popaść w samouwielbienie |
 |
 dezire (9)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 15:08 07-08-2009
3 | Moja siostra jest lwem i ma ascendent w lwie,poprostu koszmar.Uważa że ona jest najmądrzejsza najpiękniejsza i naj naj.Jak z nią ide po mieście to nie ma człowieka którego by nie skrytykowala dla niej wszyscy ludzie to śmiecie i tylko ona jest najlepsza.Cieżko mi ja zrozumiec aż ręce opadaja jak sie tego slucha. |
 |
 filipka (2)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 14:08 08-08-2009
6 | No pewnie, że wspaniale 
To przecież najwspanialszy znak zodiaku. Czy pyta Baran, czy pyta Byk, jak odpowie się, że jest się spod znaku, który jest najwspanialszy, najpiękniejszy i najbardziej skromny przy tym, to odpowiadają "pewnie Lew"
A tak na serio, wolałabym mieć urodziny nie przypadające na wakacje. |
 |
|
 |
 Sambora (36)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 05:08 09-08-2009 | Cytat:
dezire
:
> Moja siostra jest lwem i ma ascendent w lwie,poprostu koszmar.Uważa> > że ona jest najmądrzejsza najpiękniejsza i naj naj.Jak z nią ide po
> mieście to nie ma człowieka którego by nie skrytykowala dla niej
> wszyscy ludzie to śmiecie i tylko ona jest najlepsza.Cieżko mi ja
> zrozumiec aż ręce opadaja jak sie tego slucha.
================================================================
Każdy znak ma za skórą wady i zalety..Jeden jest niby skromny i można by go uważać za wspaniałego kumpla,czy partnera,ale się okazuje,że za skromnścią stoi pazerność..chytrość itd..Lwy mają to do siebie,że wszelkie swoje zalety jak i wady uzewnętrzniają-nie skrywają.Mówią co myślą,robią co chcą - jakby nie było to koty i chodzą własnymi sobie tylko znanymi ścieżkami...Denerwuje to może innych..ale od razu na wejściu wiadomo z kim ma się do czynienia i na czym się stoi z Lewkiem.Natomiast wszelkie inne znaki mają wiele wad i negatywnych cech skrytych..trzymanych jakoby w tajemnicy..Nie wiadomo co może dana osoba odwalić za numer po jakimś czasie Na początku jest Ok...lecz póżniej wychodzą jej nie zaspokojone
ambicje..fobie..wady..i jest tragedia..Natomiast jak pisałem z Lewkami wiadomo od początku do końca...lubi być
chwalony..głaskany..doceniany..tuli-tuli po brzuszku..jak to kotek.. ale w zamian,jeżeli to otrzyma ofiarowuje po królewsku swoje dary..tzn...wierność,sprawiedliwość,przywiązanie,spontaniczność i duży gest w sprawianiu przyjemności drugiej osobie...Można się czuć przy nas bezpiecznym i spokojnym.. potrafimy jak nikt walczyć o swoje stado... |
 |
 Gamma (11)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 08:08 09-08-2009
111 | Cytat:
Sambora
:
> Można się czuć
> przy nas bezpiecznym i spokojnym.. potrafimy jak nikt walczyć o
> swoje stado...
Lepiej bym tego nie napisała Co do tych wad - no OK, troche ich jest ale więcej mamy zalet |
 |
 allxa (8)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:09 03-09-2009
5 | Witajcie Lewki
Mam ASC we lwie więc jest trochę we mnie tego królewskiego znaku i bardzo lubię tę część
Pozdrawiam Was serdecznie |
 |
 andromeda (55)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 08:09 04-09-2009
1895 | Jestem ascedentalną i księżycową lwicą... 
Moja mama jest lwica i jest okropna, hehehehe
Mój partner też lew i jest piękny i kochany i strasznie lubi rządzić.
Poza tym ok  |
 |
 nela658 (3)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:09 04-09-2009 | kocham lwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
 |
 Stella (9)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:09 04-09-2009
14 | Witam, mam dwóch synów spod znaku Lwa, wnuczkę, przyjaciółkę, córkę z ascendentem we Lwie...czasem brak mi sił!!! "Aniołeczki" kochane... Dom rozbrzmiewa "porykiwaniami", psotami, głosami nie znoszącymi sprzeciwu... Same kocięta pełne majestatu, niemozliwe do przeoczenia bądź usłyszenia, pewne siebie i wszystkowiedzące... Jedynie moja przyjaciółka dostojna Lwica jakoś to ogarnia...Ja odpadam...pozdrawiam! |
 |