 aila (16)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:03 12-03-2010
180 | Aby móc wchodzić w świat naszych uczuć, by móc je oczyszczać i uzdrawiać, trzeba spełnić pewne warunki. Jednym z nich jest wewnętrzne odkrycie i akceptacja tej sfery naszej osobowości, którą moglibyśmy nazwać umownie trzecim pomieszczeniem, trzecią płaszczyzną.
Ujmując rzecz schematycznie i z dość znacznym uproszczeniem możemy powiedzieć, że każdy człowiek żyje i działa jakby w trzech pomieszczeniach, na trzech płaszczyznach. Pierwszą z nich jest cała sfera fizyczna, biologiczna człowieka, której doświadczamy dzięki naszym zmysłom. Odczucie przyjemności, bólu, zmęczenia czy innych trudnych nieraz do opisania rodzajów doświadczeń w zmysłach zewnętrznych, jest pewną formą komunikacji naszego osobowego ja z tą pierwszą sferą, w której żyjemy i która jest integralną częścią ludzkiej osobowości.
Jest to najbardziej zewnętrzna, powierzchowna sfera naszej osobowości, co wcale nie znaczy, że mało ważna. Dzięki naszemu życiu biologicznemu przynależymy do świata przyrody i stanowimy jego część. Filozofia stwierdza: człowiek to zwierzę rozumne, i nie ma w tym fakcie nic wstydliwego.
Akceptacja ludzkiego życia domaga się pełnej akceptacji ciała z wszystkimi jego naturalnymi zdolnościami, funkcjami, potrzebami i ograniczeniami. Pierwszym i najbardziej wyraźnym przejawem nieakceptacji swojego życia jest zawsze nieakceptacja pewnych potrzeb i funkcji ludzkiego ciała.
Drugim pomieszczeniem, drugą sferą, w której żyje nasze ja osobowe, i które jednocześnie je stanowi, jest ludzka świadomość. Obejmuje ona nie tylko rozumowanie intelektualne, ale także całą sferę doświadczeń serca pojętych w sensie najszerszym: odczuć emocjonalnych (przyjemnych i nieprzyjemnych), przeżyć estetycznych, duchowych. Głębia świadomości człowieka zależy oczywiście od stopnia jego rozwoju intelektualnego, emocjonalnego, duchowego. Rozwój człowieka polega między innymi na rozwoju jego świadomości pojmowanej w sensie najgłębszym.
W trzecim pomieszczeniu, trzeciej sferze, w której żyje nasze osobowe ja, dokonuje się wiele procesów, do których nie mamy jednak bezpośredniego dostępu przy pomocy naszej świadomości i woli. Jest to po prostu cała nasza podświadomość rozumiana w sensie najszerszym: podświadomość psychologiczna i duchowa. Trzecie pomieszczenie to miejsce, gdzie kształtują się i skąd wypływają najgłębsze duchowe pragnienia, jak również najgłębsze duchowe zagrożenia człowieka. Jest to miejsce kształtowania się wewnętrznych postaw i zachowań człowieka.
Jedno z podstawowych zagrożeń dla rozwoju duchowego polega na tym, iż trzecie pomieszczenie może stać się życiowym śmietnikiem, do którego wrzuca się wszystko to, co przeżywamy jako przykre, wstydliwe, złe i brzydkie, wszystko to, co jest przyczyną bolesnych rozczarowań, co nas demaskuje we własnych i cudzych oczach.
Mechanizm represji uczuciowej tkwi w nas głęboko zakorzeniony, ponieważ wypływa z naszej kruchości i podatności na zranienie, zwłaszcza na zranienie w miłości. Odruchowo, podświadomie uciekamy przed tym, co mogłoby nas jeszcze głębiej zranić. Metoda zamykania się w sobie, represji i ucieczki przed tym, co boli, choć daje chwilowe wrażenie uśmierzenia bólu, de facto utrwala, przedłuża i pogłębia to cierpienie, które już istnieje.
Wiesz w nas jest pamięć przeżytych wcieleń, naszych postanowień i decyzji odnośnie terazniejszego życia...szukamy ,bo wiemy i czujemy że istnieje ... |