
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Tranzyty » Tranzyty a praca » praca... |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 następna » |  | Autor | |  |  kicia (15)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:11 27-11-2010
15 | Witam poprosze o spojrzenie ma moj horoskop. jestm bez pracy od kilku mc. co jest przyczyna wlasciwie ? i mam 3 latawce w horoskopie, slyszalam ze od glowy duzo zalezy. czy mnie uskrzydla czy wrecz pzreciwnie.?
POzdrawiam i prosze o pomoc w aspekcie tranzytow do mojego zycia zawodowego. |  |  Insallah (45)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:11 28-11-2010
1570 | Jeśli utrata pracy była mniej więcej na początku Czerwca to właśnie w tym czasie Uran który jest władcą Twojego VI domu (między innymi pracy) utworzył palec boży z planetami które wchodzą w skład urodzeniowego latawca Księżycem i Saturnem wskazując na silną potrzebę przeanalizowania, skorygowania i zmiany postawy sposobu zachowania i odczuwania siebie (Ksieżyc w XII domu) oraz silnej potrzeby poczucia bezpieczeństwa materialnego (Saturn w II domu) które mogą objawiać się często nawet jako silne lęki bytowe. Warto przekontemplować Symbole Sabiańskie obu planet które mogą podpowiedzieć o jaką zmianę może chodzić. Pomimo bardzo pozytywnego wpływu konfiguracji planetarnej Latawiec w kosmogramie natalnym nadszedł czas korekty i zmiany sposobu postępowania w sprawach finansowych, ale nade wszystko zmiany poczucia własnej wartości. Wskazują na to Księżyc w XII domu i Saturn w II domu aspektowane właśnie przez tranzytującego Urana władcę natalnego VI domu. Księżyc jest naturalnym władcą 4 domu w którym masz urodzeniowego Urana, Jowisza i Neptuna, a Saturn jest naturalnym władcą X domu w którym na szczycie masz urodzeniową Wenus w opozycji do Urana i Jowisza i właśnie dlatego tranzyt Urana poruszył problem który masz zapisany w horoskopie urodzeniowym. Utrata pracy jest elementem stymulującym do poszukiwania przyczyn problemu z którym się urodziłaś.
Patrząc jeszcze na Twój radix pod kątem pracy i finansów wyraźnie przebija się władca II domu Wenus na MC, czyli stan posiadania (II dom) zależy wprost proporcjonalnie od kariery zawodowej, wykonywanego zawodu i osobistych osiągnięć (X dom). Opozycja tej Wenus do Jowisza i Urana (władcy VI domu natalnego) nie ułatwia podążania w kierunku rozwijania kariery i dążenia do sukcesu. To tak jakby praca stała w sprzeczności z karierą i sukcesem. Ta opozycja wywołuje we wnętrzu wiele skrajnych odczuć typu "chciałabym ale nie do końca to czuję" Należałoby rozwijając się zawodowo jednocześnie budować, rozwijać (Jowisz IV dom) nowy inny (Uran IV dom)), solidny fundament osobowości który będzie wspierał nowy rodzaj świadomości dotyczący sposobu funkcjonowania na polu zawodowym i finansowym. Trzeba nauczyć się w jakiś sposób połączyć te skrajności. Urodzeniowy Neptun w IV domu wspiera dokonywanie się zmian w fundamencie osobowości rozpuszczając stary model życia który już nie pasuje do przyszłych doświadczeń. Wszystko w Twoim kosmogramie urodzeniowym skupia się na porzuceniu starego sposobu funkcjonowania i budowaniu nowej struktury osobowości oraz obiektywnego i prawidłowego poczucia własnej wartości |  |  kicia (15)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 22:11 28-11-2010
15 | Wow dziekuje za tak obszerne wyłożenie swoich spostrzeżeń. to by się niejako zgadzało, ponieważ nie tylko aspekt zawodowy sie transormuje(jesli wogole mozna go tak nazwac) ale cale moje zycie jakby sie zmieniało, inaczej kształtowało. Twoja interpretacja bardzo wiele wyjaśnia. teraz musze znależć sposób na poskromienie tego balaganu.
Cytat:
Insallah
:
> Jeśli utrata pracy była mniej więcej na początku Czerwca to właśnie>
> w tym czasie Uran który jest władcą Twojego VI domu (między innymi
> pracy)
strata pracy nastapila w lutym.
> utworzył palec boży z planetami które wchodzą w skład urodzenio> wego latawca Księżycem i Saturnem wskazując na silną potrzebę
> przeanalizowania, skorygowania i zmiany postawy sposobu zachowania i
> odczuwania siebie (Ksieżyc w XII domu) oraz silnej potrzeby poczucia
> bezpieczeństwa materialnego (Saturn w II domu) które mogą objawiać się> > często nawet jako silne lęki bytowe.
leki bytowe- dobre stwierdzenie, ale chyba u mnie sie to tak objawia.
Warto przekontemplować Symbole
> Sabiańskie obu planet które mogą podpowiedzieć o jaką zmianę może
> chodzić. Pomimo bardzo pozytywnego wpływu konfiguracji planetarnej
> Latawiec w kosmogramie natalnym nadszedł czas korekty i zmiany sposobu> > postępowania w sprawach finansowych, ale nade wszystko zmiany
> poczucia własnej wartości.
o co chodzi ze zmiana poczucia wlasnej wartości.takie zmiany musiałby by fundamentalne, cala osobowość uległaby zmianie.A najlepsze ze pojęcia nie mam w którą strony by to miało pójść.
>Wskazują na to Księżyc w XII domu i Saturn
> w II domu aspektowane właśnie przez tranzytującego Urana władcę
> natalnego VI domu. Księżyc jest naturalnym władcą 4 domu w którym masz> > urodzeniowego Urana, Jowisza i Neptuna, a Saturn jest naturalnym
> władcą X domu w którym na szczycie masz urodzeniową Wenus w opozycji
> do Urana i Jowisza i właśnie dlatego tranzyt Urana poruszył problem
> który masz zapisany w horoskopie urodzeniowym.
jak mam rozumiec "ze poruszyla problem ktory mam zapisany w horoskopie" problem z poczuciem wlasnej wartosci?hmmm ciekawe. czy mam za duzo tego poczucia czy za malo.czasem mam za dużo, a czasem za mało;)
>Utrata pracy jest
> elementem stymulującym do poszukiwania przyczyn problemu z którym się
> urodziłaś.
> Patrząc jeszcze na Twój radix pod kątem pracy i finansów wyraźnie
> przebija się władca II domu Wenus na MC, czyli stan posiadania (II
> dom) zależy wprost proporcjonalnie od kariery zawodowej, wykonywanego
> zawodu i osobistych osiągnięć (X dom). Opozycja tej Wenus do Jowisza i> > Urana (władcy VI domu natalnego) nie ułatwia podążania w kierunku
> rozwijania kariery i dążenia do sukcesu. To tak jakby praca stała w
> sprzeczności z karierą i sukcesem.
a to ciekawe. praca w sprzeczności z kariera...swoja droga interesujace co by bylo patentem zeby to obejsc.
>Ta opozycja wywołuje we wnętrzu
> wiele skrajnych odczuć typu "chciałabym ale nie do końca to czuję"
> Należałoby rozwijając się zawodowo jednocześnie budować, rozwijać
> (Jowisz IV dom) nowy inny (Uran IV dom)), solidny fundament osobowości> > który będzie wspierał nowy rodzaj świadomości dotyczący sposobu
> funkcjonowania na polu zawodowym i finansowym.
pierwsze co mi przyszlo do glowy to praca na etat- by ja odbębnić. a kariera to cos poza tym cos zupelnie innego. jakas działalnosc. ale co to w rzeczywistości miało by być to pojęcia nie mam
>Trzeba nauczyć się w
> jakiś sposób połączyć te skrajności. Urodzeniowy Neptun w IV domu
> wspiera dokonywanie się zmian w fundamencie osobowości rozpuszczając
> stary model życia który już nie pasuje do przyszłych doświadczeń. 
> Wszystko w Twoim kosmogramie urodzeniowym skupia się na porzuceniu
> starego sposobu funkcjonowania i budowaniu nowej struktury osobowości
> oraz obiektywnego i prawidłowego poczucia własnej wartości
z tym sie zgodze.moje starnia o prace sa jak walenie glowa w mur.moze najpierw musze sie zmienic wewnetrznie. ale zmiana osobowości to jest jakas niepojeta abstrakcja, tym bardziej ze nawet nie wiem jak mialo by się to odbyć....narazie to te wydarzenia wciskają mnie w ziemie i robią wszytko bym moje poczucie wartości straciła dokumentnie  |  |  kicia (15)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 10:11 29-11-2010
15 | nie bede ukrywac ze bardzo duże wrażenie wywarło na mnie to co napisałeś. Myślę ze dużo w tym jest racji. Obecnie czuję się jak w jakiejś hibernacji. nic sie nie dzieje na pozór, za to w moim wnętrzu totalny chaos. moze to wlasnie jest to pzrewartościowywanie.... ja jestem laikiem jeśli chodzi o astrologie, zainteresowałam się nią bo szukam przyczyny mojego stanu rzczy, który wydaje mi się wielce nienormalny;) czy czas kiedy ta fiksacja się skonczy jest tutaj ukazany? porpostu czasem czuje ze chce uciec od mojego zycia..wyjechac chocby do australi..i zaczac wszytko od nowa. ale z realizacja wyjazdu to juz gorzej...;/
ciesze się ,że napisałeś
Pozdrawiam |  |
|  |  Insallah (45)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:11 29-11-2010
1570 | Jeśli straciłaś pracę na początku lutego to odpowiada za to Saturn który mniej więcej w tym czasie zahaczył o szczyt II domu i zainicjował zdarzenia związane z utratą pracy. Nadal przebywa w tym domu i bezlitośnie sprawdza czy Twoje poczucie własnej wartości jest obiektywne. Tranzyt Urana tworzący w tym czasie Palec Boży dodatkowo wzmacnia i skupia uwagę na tym problemie.
Pytasz w którą stronę miałoby to pójść, niestety ja nie mam pojęcia, ale przy dobrym skupieniu i obserwacji co chcą pokazać Ci wydarzenia przez które przechodzisz możesz dojść do własnych wniosków Jeśli tylko skupisz uwagę na tym problemie po jakimś czasie zorientujesz się o co kaman . Utrata pracy jak już wcześniej pisałem wydarzyła się ponieważ coś musiało Tobą wstrząsnąć żebyś zaczęła szukać i pytać siebie - dlaczego ?, co jest przyczyną tego ze tak się stało. Patrząc w Twoje tranzyty widać ze za około 2 lata Saturn wróci do urodzeniowej pozycji a to jest raczej trudny czas bo Saturn sprawia że musimy zakończyć pewne sprawy które tego wymagają po to aby wejść w nowy cykl z nową energią. Już teraz dzieje się dużo bo planety transsaturniczne (Uran, Neptun, Pluton) nieustannie aspektują Twoje natalne planety które wchodzą w skład ważnego układu planetarnego "Latawiec".
Problem w Twoim horoskopie o którym pisałem według mnie dotyczy samooceny, jak siebie odczuwasz i postrzegasz oraz utworzenie nowej struktury osobowości. Na podstawie tej samooceny każdy z nas buduje obraz siebie który jest fundamentem, podstawą w działaniu w świecie i w relacjach z innymi. U ciebie w 4 domu znajduje się Neptun który ma za zadanie rozpuścić stary model osobowości, Uran na szczycie tego domu wprowadza nagłe i często niespodziewane zmiany, pomaga również ujrzeć prawdę na temat własnej samooceny oraz jakie są jej podstawy natomiast Jowisz (w koniunkcji z Uranem) wskazuje na silną potrzebę rozwoju w tym kierunku i wspomaga tworzenie nowej struktury osobowości. Uran podpowie i wskaże również która z części starej struktury nie służy w dalszym rozwoju. To budowanie nowego będzie się odbywało a właściwie odbywa się stopniowo i będzie trwało przez większość życia w zależności od tego w jakim stopniu będziesz tego świadoma. Pluton w II domu zniszczy stare poczucie własnej wartości a Saturn w tym samym domu będzie mozolnie, wytrwale z cierpliwością i dokładnością budował nowe poczucie własnej wartości (II dom). Nie przypadkowo w skład Latawca w Twoim horoskopie wchodzą planety Księżyc, Saturn i Pluton, Neptun i Słońce i to w domach które wskazują na: zakończenie starego sposobu odczuwania siebie (Księżyc w XII domu), Neptun w IV domu który rozmywa i rozpuszcza stare poczucie siebie, obie te planety są w sekstylu do Saturna w II domu. Sekstyl to aspekt z natury ułatwiający coś obdarzający dużymi możliwościami a w tym przypadku ułatwia budowanie nowego poczucia własnej wartości ale właśnie dzięki porzuceniu starego modelu życia na co wskazują Księżyc i Neptun. Jednocześnie opozycja (wspomaga rozwój świadomości i wymusza obiektywizm)Saturna do Słońca pozwoli uświadomić co starego odrzucić i przetransformować. Słońce w końcówce VIII domu wskazuje również na jednoczesną wewnętrzną transformację świadomości (Świadomego ja) Słońce to też cel do którego podążamy a jego położenie w tym domu wskazuje że celem jest uzyskanie nowego typu świadomości. Jednocześnie odległość do następnego domu według systemu domów Placidiusa to około 3 stopnie więc jego działanie zaznacza się również w IX domu a to jest dom poznania siebie dzięki dalekim podróżom, filozofii, religii itd. Władca ascendentu Merkury znajduje się właśnie w tym domu i wskazuje że przeobrażaniu poczucia siebie będzie towarzyszyć nieustannie intelektualne (Merkury) poznawanie siebie. Mars w tym domu również utwierdza mnie w tym że z pasją pragniesz poznać siebie jaka jesteś naprawdę, ale to wszystko będzie się działo stopniowo przez większość Twojego życia Polecam dodatkowo lekturę Monady w dziale Michael to przybliży i ułatwi zrozumienie przez co przechodzisz i co Cię czeka na drodze rozwoju
Piszesz że chciałabyś uciec od swojego życia gdzieś daleko, ale raczej marne szanse ze Ci się to uda Gdziekolwiek się nie udasz problem osobisty będzie Ci zawsze towarzyszył. Naturalnie relokacja może coś zmienić ale niekoniecznie, osobiście nie liczyłbym na to przy takim układzie planet w radixie Fiksacja jak to piszesz będzie stopniowo łagodnieć w miarę wzrostu świadomości siebie. Im będziesz lepiej znała siebie, tym chaos w Twoim życiu będzie ustępował miejsca nowemu bardziej klarownemu poczuciu siebie. Na koniec Cię pocieszę ze to co Cię spotkało wcale nie jest czymś nienormalnym wręcz przeciwnie wszystko we wszechświecie się rozwija i nic nie stoi w miejscu więc dlaczego Ty miałabyś się nie rozwijać, a że jest to tak intensywne u Ciebie to widocznie kiedyś tam w poprzednich życiach odkładałaś w czasie rozwój świadomości siebie, a teraz nadrabiasz zaległości
Pozdrawiam  |  |  kicia (15)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:11 30-11-2010
15 | Niby wszystko jasne, ale jak siebie poznać? To jest klucz..hmmm nawet nie wiem co Ci napisać...poza dziękuje
To co napisałeś jest spójne i logiczne.moja wiedza astrologiczna jest raczej uboga, a bardzo chciałabym podważyć lub choć w części zanegować to co napisałeś.( bo bardzo bym chciała mieć piękny horoskop i sprzyjające gwiazdy )
ja już kilkakrotnie krotnie zmieniłam moje życie o 180 stopni. rok 2000, 2003-październik, zmieniałam przyjaciół, miasta, szkoły. i zaczynałam od zera. To były moje decyzje, ale spowodowane tym ze już tam się nie dało wytrzymać. Ostatnio miałam względny spokój - i teraz znowu coś zatrzęsło moim życiem. Głównie na poziomie emocjonalnym te zmiany są dość dokuczliwe.
Jedyne co wpadło mi do głowy - zmiana struktury osobowości i sposobu myślenia - to nie lenić się, liczyć na siebie i kształcić. chyba powinnam "uciec" niejako w naukę. np. języków-przyjemne z pożytecznym bo później może mi się to przydać w podróżach.
Tak naprawdę to mam milion myśli co powinnam zrobić lepiej lub co powinno być takie a nie inne w moim życiu. Ale to chyba jak każdy...
Słyszałam ze mam bardzo dynamiczny horoskop i wiele niespodzianek w życiu jeszcze przede mną Nuda to mi chyba nie grozi.
Myślę że moim największym "problemem " to to ze rzadko godziłam się na rzeczywistość- generalnie lepiej żeby było tak jak ja chce. a teraz....wale głowa w mur i nic. Może muszę odpuścić, dać na luz.
A najśmieszniejsze w tym wszystkim to ze mi się wydaje ze znam siebie
Dziękuję, bo to co napisałeś wiele mi dało i wprowadziło niejako spokój, że znalazłam choć po części przyczynę tego co się dzieje a raczej nie dzieje w moim życiu.
Pozdrawiam |  |  Insallah (45)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:11 30-11-2010
1570 | Cytat:
kicia
:
> Niby wszystko jasne, ale jak siebie poznać? To jest klucz..hmmm
> nawet nie wiem co Ci napisać...poza dziękuje
> To co napisałeś jest spójne i logiczne.moja wiedza astrologiczna jest> > raczej uboga, a bardzo chciałabym podważyć lub choć w części
> zanegować to co napisałeś.( bo bardzo bym chciała mieć piękny horoskop> > i sprzyjające gwiazdy )
Piękny horoskop i sprzyjające gwiazdy jak to piszesz sprawiają ze żyje się łatwiej, ale człowiek z takim radixem wolniej rozwija własną świadomość. Zainteresowałem się Twoim kosmogramem i opisałem go, bo dla mnie jest bardzo intensywny i raczej rzadko spotyka się tyle wyzwań na raz Według mnie jest to duży dar (patrząc oczywiście z poziomu duchowego a nie z poziomu satysfakcji Ego) ale docenić to można dopiero przy końcu drogi Ważne żeby obserwować siebie i wyciągać wnioski z doświadczeń a reszta sama sie ułoży Tak na prawdę to całe życie przed Tobą i nie ma się co załamywać, powoli wszystko nabierze sensu i ułoży się w jedną całość, tylko wymaga to czasu. Może kiedyś stwierdzisz że niczego nie żałujesz i że warto było mam taką nadzieję
 |  |  kicia (15)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:12 01-12-2010
15 | Miło mi, że znalazłeś chwile czasu na pochylenie się nad moim horoskopem. Twoje uwagi są dla mnie bardzo cenne i na-pewno wprowadziły trochę porządku w mojej gonitwie myśli na temat mojego życia. Choć to nadal dla mnie ciężko orzech do zgryzienia.
Pozdrawiam |  |  kicia (15)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 12:12 09-12-2010
15 | A mogłby ktos raz jeszcze spojrzeć na Gwiazdy i odpowiedzieć na pytanie...kiedy no kiedy znajde fajna prace?
Rozwój rozwojem ale narazie to niebo, gwiazdy, fatum , kryzys czy jeszcze inna jakas sila robia wszytko zebym pracy nie miala i izoluja mnie od świata...grrrr
Działa to mało rozwijąco , wrecz gniecie, doluje.... brak mi powoli nawet energi na szukanie czegokolwiek.
Ponawiam prosbe, prosbe o cień nadzieji że ta praca się w końcu pojawi...
Pozdrawiam |  |  andromeda (59)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:12 09-12-2010
2460 | Kiciu
Ten świat jest podły i ograniczony. Żywot na tej ziemi kończy czymś takim jak śmierć, to jest jedyna pewna prognoza i nie ma żadnej nadziei, że się nie spełni. No chyba, że będzie taki postęp ludzkości i pokona on moment narodzin i śmierci...
Nikt nie odpowie Ci kiedy i jak wygląda za jakiś czas. Staramy się wypowiadać ostrożnie, badamy po omacku te wpływy gwiazd. Nie dostaniesz tu żadnej gwarancji na nadzieję i między innymi o pracę.
Masz testującego Saturna II domu bezpieczeństwa i kasy, generalnie masz dobry horoskop z wielkimi możliwościami, więc jakiś odzew będzie na Twoje modły. Masz sie nie poddawać, szukać innych wyjść z problemu. osobiste planety Przestały nekać Twoje osobiste planety w urodzeniowym.
Będziesz miała Saturna na Saturnie i uruchomi wielki potencjał w Twoim latawcu. Najwidoczniej coś jeszcze bardziej zmusi do pracy nad sobą. |  |
|