Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy






   Wyłącz reklamy
Publikacje astrologiczne » Wojciech Jóźwiak » Dlaczego znak zodiaku to jeszcze nie „cały człowiek”?
Idź do strony: 1, 2
następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

Wojciech Jóźwiak





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:07 07-07-2009


16

Dlaczego znak zodiaku to jeszcze nie „cały człowiek”?

Kiedyś bardzo (bardzo!) dawno temu, kiedy nie znałem jeszcze astrologii (i nie traktowałem jej serio), przeczytałem broszurkę w której były charakterystyki znaków zodiaku. Wtedy nie zapamiętałem jej autora - dopiero wiele lat później rozpoznałem, że to była znana książka Leszka Szumana. Wiedziałem, że jestem „spod znaku Barana” - ale charakterystyka Barana zupełnie mi do mnie nie pasowała. To po prostu nie byłem ja. Czytałem więc dalej chcąc znaleźć, do którego znaku faktycznie jestem podobny. Najwięcej podobieństw widziałem do znaków Bliźniąt i Panny. Ten pierwszy kontakt z astrologią wypadł źle - uznałem, że opisy znaków są niewiarygodne, a „cała ta astrologia” jest dobra dla egzaltowanych dziewcząt z obniżonym poziomem krytycyzmu.
Oczywiście padłem wtedy ofiarą iluzji, którą dobrze znam obecnie. Iluzji polegającej na tym, że uważa się, że jeden znak zodiaku - ten znak, w którym przebywa(ło) urodzeniowe Słońce - wystarcza do scharakteryzowania osoby.
Ta iluzja ma swój ciąg dalszy: uważa się mianowicie, że znaki zodiaku mają DOBRE charakterystyki: czyli (1) zodiakalne typy wyraziście różnią się od siebie, (2) nie zachodzą na siebie, i (3) jeśli ktoś wykazuje cechy jednego znaku, to nie ma cech drugiego.
Jednak tak nie jest! Zacznę od tego, że znaki zodiaku, jako pewne „byty psychiczne” czyli to co jest opisywane w charakterystykach, które pół wieku napisał nieżyjący już Leszek Szuman, lub które zdarzało się pisać także mnie (np. tu: http://www.taraka.pl/index.php?id=znazo_00), to są pewne ABSTRAKCJE, pewne „byty idealne”, których raczej nie należy szukać „w terenie”. Realni ludzie tacy nie są, jak te idealne Wagi, Strzelce, Byki itd., a jeśli są, to są to rzadkie przypadki. Jak powiedziałem, znak zodiaku to jest pewien idealny typ, pewien idealny WZORZEC. Jego słuszność czy prawdziwość nie polega na tym, że tacy ludzie chodzą po ziemi, albo że właśnie tacy są ludzie urodzeni w odpowiednim znaku - tylko na tym, że astrolog, mając taki wzorzec w pamięci, przy jego pomocy, kombinując razem kilka takich wzorców, poprawnie odczyta z kosmogramu obraz realnego człowieka.
Realny człowiek jest zawsze kombinacją kilku takich wzorców. Ma - przykładowo - „coś z Ryb” i coś z Barana i jeszcze coś z innych współ-czynników, które widać w jego urodzeniowym kosmogramie.
Te zodiakalne wzorce, czyli charakterystyki znaków, nie są „logicznie dobre”. Charakterystyki znaków nie składają się z wykluczających się cech. Nie są czyste: cechy jednych znaków powtarzają się u innych. Imponować innym lubi Lew, ale tak samo lubi Strzelec. Mrówczo wytrwale pracowita jest Panna - ale tak samo Koziorożec. Zatopiony w myślach chodzi Wodnik, ale równie typowo czynią to Bliźnięta. Jedne znaki zodiaku przypominają drugie. (Jeśli znasz się już jako tako na astrologii, to wiesz dlaczego.)
Które znaki zodiaku astrolog bierze i „kombinuje razem”, żeby otrzymać obraz realnego człowieka? - W typowym przypadku takie znaki są trzy: znak Słońca, znak Księżyca i znak ascendentu. Te trzy zodiakalne wzorce są podobnie ważne gdy chodzi o określenie czyjejś osobowości. Od szczegółowej budowy kosmogramu zależy, czy na pierwszy plan wysunie się znak Słońca, czy ascendentu czy Księżyca.
Niekiedy trzeba brać pod uwagę więcej znaków, np. czwarty znak może być wyróżniony przez to, że w nim znajduje się kilka planet - chociaż nie ma w nim ani Słońca ani Księżyca.
Niekiedy Słońce i Księżyc leżą w tym samym znaku, albo Słońce i ascendent itd. Wtedy liczba tych głównych znaków zmniejsza się do dwóch albo jednego.
Ale kiedy już wszystkie możliwe znaki weźmiemy pod uwagę, trzeba wracać do punktu wyjścia, bo okazuje się, że od znaków ważniejsze są PLANETY. Przede wszystkim, planeta (a nie znak) określa charakter człowieka, czyli jest dominująca, kiedy leży na OSI horoskopu, lub w pobliżu osi, Osi, czyli ascendentu, sródniebia (MC) - lub ich opozycji (descendent, IC). Planeta może zupełnie przestawić osobowość człowieka w porównaniu ze znakiem, zwłaszcza znakiem Słońca.
Pewien mój znajomy z dawnych lat miał Słońce w Raku, więc niby powinien być wrażliwy i romantyczny, a nawet przewrażliwiony, rodzinny, uraźliwy i wycofujący się, chroniący swoją prywatność, pełen rezerwy, realizujący się nie tyle w agresywnym życiu publicznym, co w swoich prywatnych hobby. Takim powinien być jako Rak. Tymczasem mój znajomy urodził się dokładnie gdy wschodził Jowisz - czyli z Jowiszem na ascendencie. Dlatego był hałaśliwy i przebojowy, w młodości pozował się na twardziela i zabijakę, nosił ciężkie buty, którymi tupał i budził tym respekt, usadzał towarzystwo zręcznymi dowcipami i „przygryzaniem”, bywał złośliwy, sarkastyczny, a także wszystko wiedział lepiej i nieproszony wchodził w rolę szefa. Z Raka miał tyle, że faktycznie chętnie chwalił się swoją rodziną.
Wniosek: trzeba znać znaki zodiaku, ale również trzeba pamiętać, że w orkiestrze, którą jest kosmogram, znaki mają swój głos, ale ten głos jest ograniczony.

Wojciech Jóźwiak


dezire  (9)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
11:07 08-07-2009


3

Mam slonce w rybach,ksiezyc w wodniku,ascendent w skorpionie.Kiedys kolezanka zapytala mnie z pod jakiego jestem znaku zodiaaku,powiedzialam ze ryby.Ona na to ze przeciez ryby sa takie spokojne ugodowe i ze to dziwne ze ja taka spokojna nie jestem.Owszem jestem jak typowa ryba depresyjna czesem nic mi sie nie chce rozpamietuje przeszlosc i moge narzekac godzinami i ciagle plakac.Jak jestem w sklepie to stoje przed polka i zastanawiam sie z 15 minut czy wziasc dany produkt a czasami nie biore nic.Jednak nie zawsze taka jestem .Bywa ze potrafie podiac decyzje w jednej chwili.Duzo czytam i czuje wreczprzymus rozwijania sie poznawania czegos nowego.Chce poprostu wiedziec ,co nie znaczy ze jestem plotkara bo sprawy obcych ludzi mnie nie interesuja.Nie wiem z czego tez wynika moje zainteresowanie ezoteryka i wszystkimi dziwnymi rzeczami.Jakos nigdy tez nie balam i nie boje sie smierci wrecz przeciwnie lubie o tym rozmawiac co sprawia ze ludzie uwazaja mnie za dziwna.Czesto slyszalam te slowa jestes jakas dziwna .Mam tez manie porzadku kazda rzecz ma swoje miejsce moze to MC w pannie sprawia no i jak pracuje to musi byc wszystko idealnie i doskonale zrobione zebym byla zadowolona z siebie,co nawiasem mowiac rzedko mi sie zdarza.Ciagle czuje sie nie dosc dobra.Czy jestem typowa ryba?


Wojciech Jóźwiak





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
08:07 12-07-2009


16

Droga Dezire, musiałbym widzieć twój horoskop. To się da zrobić - zapraszam do AstroAkademii, www.astroakademia.pl
Wojciech Jóźwiak


Robert Kozakiewicz  (19)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:07 12-07-2009


45

Cytat:  Wojciech Jóźwiak :
> Droga Dezire, musiałbym widzieć twój horoskop. To się da zrobić -

Wystarczy kliknąć na zdjęciu i wybrać "wizytówka".
Pokazuje się horoskop danej osoby :-)




Wojciech Jóźwiak





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
09:07 12-07-2009


16

O, juz widzę horoskop Dezire. Ryby, faktycznie, z dominującą Wenus w Rybach na osi Imum Coeli. Wenus jako planeta "miła" Rybom bardzo tego znaku nie zmienia. Ale jest druga dominanta: Mars, bo w koniunkcji ze Słoncem, i to daje Ci, Dezire, ten nie-rybi napęd i energię.
Porządek u Ciebie nie z Panny, bo w Pannie nic nie masz (puste MC nic nie znaczy!) tylko z trygonu Saturn Księżyc. Porządki Panny przereklamowane! Księżyc masz ciekawy, bo w Wodniku, to tez doklada się do tamtego marsowego twórczego niepokoju.
Ale najciekawsze jest, że Twoja dominujaca Wenus obsadza bardzo ciekawe miejsce: punkt siedmiokrotny powietrzny zagrażający. Właśnie dlatego napisałaś: moje zainteresowanie ezoteryka i wszystkimi dziwnymi rzeczami.Jakos nigdy tez nie balam i nie boje sie smierci wrecz przeciwnie lubie o tym rozmawiac co sprawia ze ludzie uwazaja mnie za dziwna.Czesto slyszalam te slowa jestes jakas dziwna. To jest dokładnie to, co robią ludzie z czymś ważnym w tamtym punkcie! Porównaj Witkacego, który miał tam Słońce.
Zapraszam do AstroAkademii!


dezire  (9)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:07 12-07-2009


3

Serdecznie dziekuje za poswiecenie mi uwagi i czasu.Bardzo sie ciesze ze moglam sie dowiedziec czegos nowego.Dziekuje za wyprowadzenie z bledu mojej osoby.Pozdrawiam i podziwiam Pana wiedze .:-)Milego dnia.


Gość  (24)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:01 15-01-2010


117

ja patrzyłam bardziej na numerologię , chociaż od dawna zgadzałam się również z moim znakiem zodiaku , teraz zrobilam sobie enneagram i on mnie zaciekawił , muszę się w to zagłebić bardziej .
Jeśli chodzi o planety to kompletnie nic o nich nie wiem ale mam nadzieję , że w najbliższym czasie uda mi sie wiele rzeczy z astrologi poznać
Pozdrawiam


aila  (16)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
18:01 16-01-2010


177

I chyba dlatego nie jestem wpełni 4, a 22ką.Tak interpretowała koleżanka. To wiele może tłumaczyć.Niby konsekwentna, uparta, bojowniczka ...ale w nie swoich sprawach ,tu jestem tchurzem.Jaki ze mnie koziorożec? pracuje nad tym.


walter  (52)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:01 29-01-2010


1896

> Ale najciekawsze jest, że Twoja dominujaca Wenus obsadza bardzo
> ciekawe miejsce: punkt siedmiokrotny powietrzny zagrażający. Właśnie
> dlatego napisałaś: moje zainteresowanie ezoteryka i wszystkimi
> dziwnymi rzeczami.Jakos nigdy tez nie balam i nie boje sie smierci
> wrecz przeciwnie lubie o tym rozmawiac co sprawia ze ludzie uwazaja
> mnie za dziwna.Czesto slyszalam te slowa jestes jakas dziwna
. To
> jest dokładnie to, co robią ludzie z czymś ważnym w tamtym punkcie!
> Porównaj Witkacego, który miał tam Słońce.

Aż z ciekawości zajrzałem gdzie Dezire ma Wenus , bo zbiła mnie z tropu ta skomplikowana nazwa : " punkt siedmiokrotny powietrzny zagrażający ".Dezire ma tę Wenus w 4^ Ryb ,a w 3^ Ryb znajduje sie jedna z 4 tak zwanych "królewskich "gwiazd stałych FOMALHAUT więc chyba chodzi o to samo . Fomalhaut ma właściwości Merkurego i Neptuna.Przy niekorzystnych aspektach istnieje ryzyko zostania ofiarą przestępstwa lub popełnienia go samemu.Może też wskazywać na bolesne przywiązanie do czegoś.Dodam jeszcze że z. Beksiński miał tam Słońce (4^).Jak wiadomo i Witkacy i Beksiński odeszli nienaturalną śmiercią , dodatkowo Beksiński miał trudny aspekt Saturn-Mars.


eliza  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:01 30-01-2010


229

Walterze ten trudny aspekt Saturn - Mars ,czyli kwadrat miał również Hitler, w Rybach miał Prozerpinę ,ale nie w 4 ^ ,a 16 ^.Również jego śmierć była nie naturalna,a ile istnień ma na sumieniu ??.


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
horoskop znaki zodiaku
Reklama:


horoskop znaki zodiaku
horoskop znaki zodiaku