
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Tranzyty » Cykle Saturna » Raz na wozie... |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 następna » |  | Autor | |  |  Robert Kozakiewicz (19)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 13:07 11-07-2009
52 | No właśnie, poszczególnych faz cyklu Saturna nie sposób przegapić. Porusza się wolno ale na przestrzeni kilku lat można zaobserwować jego wpływ na nas.
Jakie macie doświadczenia? |  |  allxa (8)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 15:08 29-08-2009
6 | Witam
Jakoś cichutko w tym wątku..
U mnie Saturn dość burzliwie przechodzi swoje cykle.
Najbardziej go lubiłam gdy przekroczył MC, wtedy nieżle namieszał, moje życie dostało rozpędu, moje życie zawodowe i prywatne rozwijało się w niesamowitym tempie, moje marzenia zaczęły sie spełniać... Pod każdym wzgledem byłam niezależna.
Gdy Saturn schodził do ASC moje małżeństwo zaczęło się psuć i równo gdy usiadł na osi nastąpił rozwód.
Gdy Saturn wszedł do I domu zaczęłam sie bardziej zastanawiać nad sensem życia, nad tym co jest najwazniejsze dla mnie, nagle zapragnęłam ciszy i spokoju, zaczęłam się interesować astrologią Obecnie Saturn siedzi w II domu a ja pożegnałam się przynajmniej na razie z moją karierą, siedze sobie cichutko w domu i oddaje się sprawom bardziej przyziemnym jak kopaniem w ogródku czy też zabawom z moimi małymi psiakami. Czuję że gdy Saturn wejdzie ponownie w moje IC to ruszę powoli z kopyta w swiat pośpiechu i przepychanek. Póki co..odpoczywam od całego zgiełku
Pozdrawiam |  |  Gamma (11)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 15:08 31-08-2009
112 | Cytat:
allxa
:
> Najbardziej go lubiłam gdy przekroczył MC, wtedy nieżle namieszał,
> moje życie dostało rozpędu, moje życie zawodowe i prywatne rozwijało
> się w niesamowitym tempie, moje marzenia zaczęły sie spełniać... Pod
> każdym wzgledem byłam niezależna.
Przejście saturna przez MC oznacza mniej więcej teraz jest jazda z górki i na dodatek bez trzymanki. Obserwując moich znajomych oraz siebie stwierdzam, że to jest pewne jak w banku
> Gdy Saturn schodził do ASC moje małżeństwo zaczęło się psuć i równo
> gdy usiadł na osi nastąpił rozwód.
Gdy Saturn dociera do ASC mamy usilną potrzebę usankcjonowania stanu, który był od MC do ASC. Ciekawe, że kobiety z niezwykłą dokładnością w tym czasie wychodzą za mąż 
W Twoim przypadku rozwód to pewnie "z górki" było z małżeństwem. Teraz będzie kilka lat (od Asc do IC) na przeczyszczenie bebechów aby w czasie IC - Desc odkrywać życie na nowe i tworzyć nowe, lepsze struktury.
> Gdy Saturn wszedł do I domu zaczęłam sie bardziej zastanawiać nad
> sensem życia, nad tym co jest najwazniejsze dla mnie, nagle zapragnęła> m ciszy i spokoju, zaczęłam się interesować astrologią Obecnie
> Saturn siedzi w II domu a ja pożegnałam się przynajmniej na razie z
> moją karierą, siedze sobie cichutko w domu i oddaje się sprawom
> bardziej przyziemnym jak kopaniem w ogródku czy też zabawom z moimi
No właśnie. Dokładnie to napisałam wyżej
> małymi psiakami. Czuję że gdy Saturn wejdzie ponownie w moje IC to
> ruszę powoli z kopyta w swiat pośpiechu i przepychanek. Póki co..odpoc> zywam od całego zgiełku
Będzie dobrze. Najtrudniejsze czyli upadek (od asc do IC) masz prawie za sobą. Później będzie tylko lepiej  |  |  Sarah (14)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:08 31-08-2009
29 | No to pięknie, to ja jestem teraz koszmarnie przerażona, toście mi nagadali. To miało być zupełnie odwrotnie. Jak ta Saturnica miała przejść przez moje AeS, to potem już miało być lepiej, przynajmniej tak wyczytałam u "pana googla", a wy tu piszecie, że to dopiero początek upadku i wyjście z tego doła, dopiero za kilka lat. To nie może być prawda. Takiej stagnacji nigdy w życiu nie miałam, nigdy takiej pustki, takiego zagubienia jak teraz, czy to możliwe, że może być jeszcze gorzej????
Ja myślałam, że to jest już dno, ale z tego co piszecie, moje dno dopiero oberwie się i zacznie się prawdziwy spadek. Czy tak????????????????????
Jeżeli tak, to nie ma możliwości abym na to dalej czekała. |  |
|  |  Gamma (11)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:08 31-08-2009
112 | Cytat:
SaraSara
:
> No to pięknie, to ja jestem teraz koszmarnie przerażona, toście mi
> nagadali. To miało być zupełnie odwrotnie. Jak ta Saturnica miała
> przejść przez moje AeS, to potem już miało być lepiej, przynajmniej
> tak wyczytałam u "pana googla", a wy tu piszecie, że to dopiero
> początek upadku i wyjście z tego doła, dopiero za kilka lat.
Zapomnij o googlach. Jest bardzo fajny artykuł na ten temat u Wojciecha Joźwiaka:
http://taraka.pl/index.php?id=sat_00
Poczytaj sobie  |  |  andromeda (59)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 09:09 01-09-2009
2460 | A ja na własnym przykładzie bym dyskutowała. Mój saturn teraz wchodzi do trzeciego domu. I bym powiedziała, że właśnie od momentu przejścia nad Asc dopiero mi się coś ruszyło... na lepiej. Natomiast jego pozycja w domu 10 i 11 znajdowała się w takim momencie mego życia, że zaczęłam mieć ograniczenia w pracy, poznałam tokstycznego przyjaciela, wchodząc do domu 12 zaczęłam mieć uporczywe problemy ze zdrowiem. W domu 1 zaczęło się wygładzać pod każdym względem. W drugim domu dostałam awans i podwyżki, ponadto studia podyplomowe poszły rewelacyjnie. W sprawach osobistych teraz dopiero oczyszczam pole. Jednak Saturn siedząc w tym trzech pierwszych domach nie spowodował stagnacji ani kryzysu. Jednak pamiętajmy, że nie tylko on jest w horoskopie. Być może inna planeta wpłynęła, że mimo ten Saturn nie straszył w moim życiu wewnętrznym i zewnętrznym. Natomiast saturn w 3 domu uzewnętrznił się w kłopotach zdrowotnych mojej siostry (tak mi się wydaje).
A więc SaraSara głowa do góry  |  |  allxa (8)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:09 01-09-2009
6 | Andromeda, czy to jest twój pierwszy cykl Saturna? Ja uważam że dopiero drugie przejście Saturna jest zauważalne. Pierwszy cykl polega na rozwijaniu się i nauce a gdy Saturn rozpoczyna swój drugi cykl daje nam lekcje życia, sprawdza czy wyciągnęliśmy jakieś wnioski z wcześniejszych błędów, czy dobrze odrobiliśmy lekcje z lat wcześniejszych.
Obserwuje moich znajomych którzy mieli niezłe biznesy i nagle to wszystko zaczęli tracić gdy Saturn usiadł na ASC, póżniej nastąpiły lata pustki gdy Saturn wszedł do II ćwiartki eliptyki,powoli zaczęli wychodzić ze skorupy, znów rozkręcali się w biznesie, znów czuli się finansowo lepiej, coraz więcej nowych klientów, nowe kontrakty i myśleli ze sytuacja jest stabilna i będzie jeszcze lepiej gdy nagle Saturn wszedł na DSC i nastąpiło wielkie BUM....znów chude lata.
Saturn to jakby nasz nauczyciel, zadaje lekcje a później sprawdza czy je odrobiliśmy...jeśli nie to daje nam po tyłku
Uważam że gdy Nasz "przyjaciel" przekracza ASC daje nam szanse na przemyślenie wszystkiego, to jest najlepszy czas na to żeby się wyciszyć, poukładać w głowie i przemyśleć co zrobiliśmy źle i jak możemy to naprawić, gdy przekroczy IC powoli ruszamy do boju ale nie powinniśmy zapomnieć o błędach z przeszłości bo jeśli znów coś skocimy to znów nas Saturn ukarze gdy wejdziemy na DSC....
Takie jest moje zdanie..
Pozdrawiam serdecznie |  |  andromeda (59)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:09 01-09-2009
2460 | Cykl zaliczam drugi i wciąż się uczę.... mam nadzieję, że z pożytkiem dla siebie i otoczenia. Astrologią zajmowałam się od dawna i jednak wciąż łapię się na tym, że odkrywam ją na nowo. Saturn w literaturze jest pokazany jako planeta życia, ona daje lekcje, a ty jak się połapiesz, to przechodzisz do następnej klasy, a jak nie, to zostajesz w tej samej, a może gorzej, bo wracasz do początku....Często jest tak, że osoby uczciwe, praworządne są wystawiane na ciężką próbę, jakby ten los chciał ich sprawdzić, a z kolei innym zbyt łatwo przychodzi idą sobie dalej. Czy to jest za sprawą tylko jednej planety, tej złowieszczej, której się wszyscy boją? Wątpię, tam wchodzi i radix i tranzyty planet i układy pomiędzy planetami tranzytującymi. Mi się wydaje, tak z własnej obserwacji, że aspekty tranzytujących planet do rad iksowych - urodzeniowych mają małe znaczenie. Mogę się mylić, bo są tylko moje takie tam filozofie. Będziesz obserwować tylko Saturn, a na przykład Mars, czy Uran walnie w tylną maskę Twojego ukochanego auta, no tak... będzie wina Saturna, bo on nam przesłonił cały świat...
Ale się rozpisałam.
Pozdrawiam |  |  allxa (8)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 16:09 02-09-2009
6 | Andromedo...masz rację nie tylko Saturn działa w naszym życiu, nie możemy zwalać na niego całej winy.
Ostatnio śledziłam pewien kosmogram i byłam przerażona....na IC Saturn, na MC Uran uściślony Słońcem koniunkcją do Marsa i kwadraturą do Wenus w V domu Pluton usiadł na księżycu i do tego Saturn w kwadracie do Saturna...za 3 dni dowiedziałam się o tragicznych zajściach w jego życiu.
Jasne że nie tylko Saturn maczał w tym palce...bardziej winiłabym Urana a tym bardziej że Uran natalnie był bardzo źle aspektowany.
Co do Saturna to nie powinniśmy się go bać tylko bardziej respektować
Pozdrawiam cieplutko |  |  Stella (9)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 07:09 03-09-2009
14 | Witam, kiedyś jeden z moich Nauczycieli, Jarek Gronert, powiedział o Saturnie: " kiedy dopada nas Saturn to dusi mocno, ale nigdy nie jest tak, że zabija; to domena Plutona". Saturn zmusza do zmiany, ale zawsze kiedyś odpuszcza...Pozdrawiam. |  |
|