
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Koniunkcja planet » Koniunkcja Słońca i Jowisza w znaku Strzelca. |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4 « poprzednia | następna » |  | Autor | |  |  andromeda (59)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 07:09 11-09-2009
2462 | Cytat:
Corin
:
> Tylko, czy ten Merkury nie za słaby żeby zajmować sie astrologią?
> Widze, że ma tylko słaby bikwintyl do Urana, czy to wystarcza? A co z
> Neptunem? Mam co prawda obsadzone Ryby, a Neptun w Wadze (wypadałoby
> na 12 dom), a mój Wodnik to taki wodny Wodnik, prawie w ostatnich
> stopniach..Maszowa, jak to widzisz? Czy może być ze mnie astrolog też?
Moje zdanie jest takie, że to że masz sny prorocze odpowiada Neptun w XII, oj mimo że jest w swoim domu nie jest łatwo i on w pewnym sensie może odpowiadać za artystyczną duszę. Smykałki do psychologii możesz zawdzięczać silnemu obsadzeniu planet w domach znaków wodnych i prócz Neptuna w XII masz emocjonalnego Księżyca w VIII domu transformacji. Wracając do astrologii, to że masz Merkurego w III domu w swoim domu naturalnym i to że jest w znaku Wodnika moim zdaniem daje błogosławieństwo zainteresowanie nauką ezoteryczną. W końcu Merkury to umysł a Wodnik to lubi to co niezwykłe i III dom to zainteresowania.
Sama mam tylko Merkurego i Słońce w znaku Wodnika, Wprawdzie mój Merkury (w VI domu) ma więcej aspektów niż Pani Merkury, jednak w III domu mam Urana w retrogracji. Astrologią się zajmuję więcej niż 10 lat i zajmuję się niestety zrywami. Odchodziłam i wracałam, za tą "niewierność" odpowiadał moim zdaniem Uran.
Pozdrawiam |  |  Vedaaa (11)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 20:09 13-09-2009
4 | Jako właścicielka koniunkcji Jowisza ze Słoncem w raku zawsze wybieram optymistyczna wersję wydarzeń. Koniunkcja ta usadowiła się w 4 domu więc zakończenie nawet najtrudniejszych spraw w moim życiu jest faktycznie optymistyczne a że niespokojna ze mnie dusza wiem o czym piszę...
8)
CORIN - masz trudne układy do księżyca ale... 
Kwadratura księżyca do Saturna to twoje relacje z matką i ich wpływ na dalsze Twoje życie. O tym trudnym układzie świetnie pisze Liz Green w książce "Saturn". Gorąco Ci ją polecam do przeczytania, na pewno rozjaśni Ci wpływ tego układu na Twoje życie. Gdybyś miała problem z jej znalezieniem napisz, może uda mi się jakoś Ci pomóc.
Co do koniunkcji Księżyca z Uranem napisze tak... osoby z takim układem czesto nie umieją głeboko zaangażowac się emocjonalnie w związek, potrzebują dużo przestrzeni i wolności dla swoich emocji i uczuć, nie lubia też "roszczeń" wobec własnej osoby co niestety nie ułatwia im życia. Zachodzi w nich czesto konflikt między bliskością a dystansem do ukochanej osoby. Plusem tej koniunkcji może być wielka intuicja więc może te sny to przejaw tej intuicji 
Kwadrat Saturna do Urana często ogranicza ludzi, mimo iż w głowie jest mnóstwo pomysłów to strach i niepewność wstrzymuje ich realizację. Tańczyć czy nie tańczyć??? Tańcz i ciesz się życiem, ograniczenia są tylko w Twojej głowie. Pozdrawiam Jowiszowo ;-) |  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:09 17-09-2009
50 | Cyt."Neptun w XII, oj mimo że jest w swoim domu nie jest łatwo i..."
myślisz ,że oprócz tych potencjalnych talentów artystycznych Neptun stwarza zagrożenia ? Choroby psychicznej albo czegoś takiego?...uzależnienia np. i nie chodzi mi o używki..tylko od innego człowieka. Bardzo poważnie zastanawiałam sie nad tym bo, ...chodzi mi po głowie, że powinnam zacząc medytować ale samemu nie jest łatwo i pomyślałam żeby przystąpic np. do jakiejś grupy buddyjskiej np. Karma Kagyu. Ciągle bowiem poszukuje sensu i celu w życiu. Samemu poddac sie dyscyplinie i utrzymać się jest niezwykle trudno a pod "fachowym" okiem może byłoby latwiej doznając wsparcia? Dotąd sie wahałam i nadal mam obiekcje bowiem jest we wmnie wielka nieufnośc wobec innych "autorytetów", osób....jak słusznie zauważyła Vedaaa..."nie lubią też "roszczeń" wobec własnej osoby co niestety nie ułatwia im życia." Pocieszające jest jednak, że nie jest to żadna sekta niewolniczo zmuszająca do pracy czy czołobicia. Mam tez obawy czy trafie na prawdziwego nauczyciela duchowego, czy na jakiegos nawiedzonego "guru". Prawdziwy nauczyciel daje jakies przekazy , informacje co robic jak medytowac, żeby miec efekty...a ja chce tylko znaleźć spokój ducha i może uda mi sie doświadczyc czegos o czym tylko słyszałam. To poważna decyzja. W psychologii chodzi o podbudowę ego a tutaj...ego podporządkowuje sie czemuś wyższemu...może trzeba medytowac, żeby sie przekonac do czego człowiek jest zdolny? Znam osoby, które sobie chwalą ten rodzaj pracy z umysłem, znam tez takich którym nie starczyło cierpliwości.
Dziękuję wszystkim za ciekawe wypowiedzi. Bardzo mi pomogłyście i zrozumieć i co do tego tańca tez...OOOO...byc może podjęłam te decyzje pod wpływem tranzytującej moje MC Wenus?..i niech tak zostanie..
Co do MC... Przyjrzałam się dokładnie mojemu horoskopowi i doszłam do wniosków, że Pluton jest władcą mojego horoskopu..Czy dobrze dedukuję? Mam DSC w Skorpionie...a jego władcą jest Pluton a ten z kolei jest na MC. Innych planet na osiach nie ma, przynajmniej tak blisko, więc wychodzi na to, że jest władca horoskopu ?
I widze jeszcze, że jest w sekstylu ( 0 stopni i 53") z Neptunem...i to aktywizuje dziedziny związane z Neptunem..Czyli taniec i medytacja wchodzą w grę. Mam nadzieję, że nie wpadnę w uzależnienie od jakiegoś guru, chociaż rozumiem, że nauczycielowi należy się posłuch i szacunek,to chyba jak każdemu człowiekowi kredyt zaufania ograniczony tylko.
Dziekuje jeszcze raz...bardzo bardzo mi pomogłyście..Corin |  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:09 17-09-2009
50 | Cyt."Neptun w XII, oj mimo że jest w swoim domu nie jest łatwo i..."
myślisz ,że oprócz tych potencjalnych talentów artystycznych Neptun stwarza zagrożenia ? Choroby psychicznej albo czegoś takiego?...uzależnienia np. i nie chodzi mi o używki..tylko od innego człowieka. Bardzo poważnie zastanawiałam sie nad tym bo, ...chodzi mi po głowie, że powinnam zacząc medytować ale samemu nie jest łatwo i pomyślałam żeby przystąpic np. do jakiejś grupy buddyjskiej np. Karma Kagyu. Ciągle bowiem poszukuje sensu i celu w życiu. Samemu poddac sie dyscyplinie i utrzymać się jest niezwykle trudno a pod "fachowym" okiem może byłoby latwiej doznając wsparcia? Dotąd sie wahałam i nadal mam obiekcje bowiem jest we wmnie wielka nieufnośc wobec innych "autorytetów", osób....jak słusznie zauważyła Vedaaa..."nie lubią też "roszczeń" wobec własnej osoby co niestety nie ułatwia im życia." Pocieszające jest jednak, że nie jest to żadna sekta niewolniczo zmuszająca do pracy czy czołobicia. Mam tez obawy czy trafie na prawdziwego nauczyciela duchowego, czy na jakiegos nawiedzonego "guru". Prawdziwy nauczyciel daje jakies przekazy , informacje co robic jak medytowac, żeby miec efekty...a ja chce tylko znaleźć spokój ducha i może uda mi sie doświadczyc czegos o czym tylko słyszałam. To poważna decyzja. W psychologii chodzi o podbudowę ego a tutaj...ego podporządkowuje sie czemuś wyższemu...może trzeba medytowac, żeby sie przekonac do czego człowiek jest zdolny? Znam osoby, które sobie chwalą ten rodzaj pracy z umysłem, znam tez takich którym nie starczyło cierpliwości.
Dziękuję wszystkim za ciekawe wypowiedzi. Bardzo mi pomogłyście i zrozumieć i co do tego tańca tez...OOOO...byc może podjęłam te decyzje pod wpływem tranzytującej moje MC Wenus?..i niech tak zostanie..
Co do MC... Przyjrzałam się dokładnie mojemu horoskopowi i doszłam do wniosków, że Pluton jest władcą mojego horoskopu..Czy dobrze dedukuję? Mam DSC w Skorpionie...a jego władcą jest Pluton a ten z kolei jest na MC. Innych planet na osiach nie ma, przynajmniej tak blisko, więc wychodzi na to, że jest władca horoskopu ?
I widze jeszcze, że jest w sekstylu ( 0 stopni i 53") z Neptunem...i to aktywizuje dziedziny związane z Neptunem..Czyli taniec i medytacja wchodzą w grę. Mam nadzieję, że nie wpadnę w uzależnienie od jakiegoś guru, chociaż rozumiem, że nauczycielowi należy się posłuch i szacunek,to chyba jak każdemu człowiekowi kredyt zaufania ograniczony tylko.
Dziekuje jeszcze raz...bardzo bardzo mi pomogłyście..Corin |  |
|  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:09 17-09-2009
50 | XII, oj mimo że jest w swoim domu nie jest łatwo i on w pewnym sensie> >
myślisz ,że oprócz tych potencjalnych talentów artystycznych Neptun stwarza zagrożenia ? Choroby psychicznej albo czegoś takiego?...uzależnienia np. i nie chodzi mi o używki..tylko od innego człowieka. Bardzo poważnie zastanawiałam sie nad tym bo, ...chodzi mi po głowie, że powinnam zacząc medytować ale samemu nie jest łatwo i pomyślałam żeby przystąpic np. do jakiejś grupy buddyjskiej np. Karma Kagyu. Ciągle bowiem poszukuje sensu i celu w życiu. Samemu poddac sie dyscyplinie i utrzymać się jest niezwykle trudno a pod "fachowym" okiem może byłoby latwiej doznając wsparcia? Dotąd sie wahałam i nadal mam obiekcje bowiem jest we wmnie wielka nieufnośc wobec innych "autorytetów", osób....jak słusznie zauważyła Vedaaa..."nie lubią też "roszczeń" wobec własnej osoby co niestety nie ułatwia im życia." Pocieszające jest jednak, że nie jest to żadna sekta niewolniczo zmuszająca do pracy czy czołobicia. Mam tez obawy czy trafie na prawdziwego nauczyciela duchowego, czy na jakiegos nawiedzonego "guru". Prawdziwy nauczyciel daje jakies przekazy , informacje co robic jak medytowac, żeby miec efekty...a ja chce tylko znaleźć spokój ducha i może uda mi sie doświadczyc czegos o czym tylko słyszałam. To poważna decyzja. W psychologii chodzi o podbudowę ego a tutaj...ego podporządkowuje sie czemuś wyższemu...może trzeba medytowac, żeby sie przekonac do czego człowiek jest zdolny? Znam osoby, które sobie chwalą ten rodzaj pracy z umysłem, znam tez takich którym nie starczyło cierpliwości.
Dziękuję wszystkim za ciekawe wypowiedzi. Bardzo mi pomogłyście i zrozumieć i co do tego tańca tez...OOOO...byc może podjęłam te decyzje pod wpływem tranzytującej moje MC Wenus?..i niech tak zostanie..
Co do MC... Przyjrzałam się dokładnie mojemu horoskopowi i doszłam do wniosków, że Pluton jest władcą mojego horoskopu..Czy dobrze dedukuję? Mam DSC w Skorpionie...a jego władcą jest Pluton a ten z kolei jest na MC. Innych planet na osiach nie ma, przynajmniej tak blisko, więc wychodzi na to, że jest władca horoskopu ?
I widze jeszcze, że jest w sekstylu ( 0 stopni i 53") z Neptunem...i to aktywizuje dziedziny związane z Neptunem..Czyli taniec i medytacja wchodzą w grę. Mam nadzieję, że nie wpadnę w uzależnienie od jakiegoś guru, chociaż rozumiem, że nauczycielowi należy się posłuch i szacunek,to chyba jak każdemu człowiekowi kredyt zaufania ograniczony tylko.
Dziekuje jeszcze raz...bardzo bardzo mi pomogłyście..Corin |  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:09 17-09-2009
50 | Cytat:
Vedaaa
:
> - masz trudne układy do księżyca ale... 
> Kwadratura księżyca do Saturna to twoje relacje z matką i ich wpływ
> na dalsze Twoje życie. O tym trudnym układzie świetnie pisze Liz Green> > w książce "Saturn". Gorąco Ci ją polecam do przeczytania, na pewno
> rozjaśni Ci wpływ tego układu na Twoje życie. Gdybyś miała problem z
> jej znalezieniem napisz, może uda mi się jakoś Ci pomóc.
...Bardzo chciałabym przeczytać...podpowiedz prosze , gdzie ja zdobyć? Pozdrawiam serdecznie. Corin |  |  kolaborantka (14)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:09 17-09-2009
266 | Corin - descendent masz w byku,a reszta się zgadza 
medytuję od wielu lat, równiez w tradycji buddyjskiej, i zaczynałam od Karma Kagyu. gorąco polecam tę metodę pracy z umysłem. te nauki są naprawdę głebokie i odmieniają życie jedynie dzięki własnemu doświadczeniu i wglądowi. wszystkie Twoje obawy, o których mówisz, rozwieją się, kiedy odnajdziesz właściwego nauczyciela. powodzenia!  |  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:09 17-09-2009
50 | Tak, pomyliłam sie....miałam napisać ASC w Skorpionie a DSC w Byku.
Dziekuje Kolaborantka za podbudowę.Chce odzyskać wiare w siebie i w..życie..dziekuję..Corin |  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:09 17-09-2009
50 | Cytat:
kolaborantka
:
. wszystkie Twoje obawy, o których mówisz, rozwieją
> się, kiedy odnajdziesz właściwego nauczyciela. powodzenia! 
Tylko jak poznam, czy jest on własciwy? Corin |  |  Corin (7)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:09 17-09-2009
50 | Tak, pomyliłam sie....miałam napisać ASC w Skorpionie a DSC w Byku.
Dziekuje Kolaborantka za podbudowę.Chce odzyskać wiare w siebie i w..życie..dziekuję..Corin |  |
|