Horoskopia Znak zodiaku Baran Znak zodiaku Byk Znak zodiaku Bliźnięta Znak zodiaku Rak Znak zodiaku Lew Znak zodiaku Panna Znak zodiaku Waga Znak zodiaku Skorpion Znak zodiaku Strzelec Znak zodiaku Koziorożec Znak zodiaku Wodnik Znak zodiaku Ryby


Spis wątków w grupie

Grupy w tej kategorii

Pokaż wszystkie grupy






   Wyłącz reklamy
Tranzyty » Cykle Saturna » Raz na wozie...
Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
« poprzednia | następna »
Autor
Wypowiedź Obserwuj ten wątek

andromeda  (59)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:09 13-09-2009


2462

Saturn nie jest planetą ani przejrzystą ani łatwą. Sam w sobie może być miłym dziadkiem, który nas tylko pogłaszcze po głowie, a gdzie indziej on może dać popalić i zmusić swoje dzieci do życia, którego nie chcą, ale nie mają innego wyjścia. W większości przypadków on ogranicza tę dziedzinę, na którą ma wpływ. To od właściciela radixu, jak on ten aspekt czy przejście przerobi, chyba, że będzie się temu opierał….. i wtedy zobaczymy. Chyba nie ma sensu mówienia, która planeta jest lepsza czy gorsza. Każda u każdego będzie czymś innym w każdym innym czasie. Mówienie, że ten Saturn jest fajniejszy a Pluton gorszy, to jest tylko wyzywaniem losu….
A teraz wracamy do tematu
W moim życiu Saturn raczej miał i ma wpływ na moje zdrowie, on w moim horoskopie rządzi 6 domem zdrowia i pracy. Kiedy zaczął aspektować ASC, poszło mi po kręgosłupie, uwierzcie, że zawsze byłam wysportowana silna i ruchliwa. A kiedy przełaził przez 12 dom, bóle zaczęły się coraz mocniejsze, zignorowałam, bo niestety do lekarza mi się nie chciało, a leki przeciwbólowe jako tako mi pomagały. A jak już wszedł do 1 domu, to wtedy stałam się chora i stara, bo mnie uziemiło na mniej więcej około 4 miesięcy. Naprawdę czułam się jak staruszka, bo nie byłam w stanie wstać ani biec. Był to dla mnie koszmarny okres. Zabiegi mi dopiero pomogły (Saturn był wtedy w retro gracji). Saturna miałam na ASC i przytyłam 10 kg z powodu braku ruchu, no i brania leków. To był przygnębiający okres. Wędrując przez kolejny dom II, nie mogę powiedzieć, żebym biedowała, wręcz przeciwnie… wchodząc do domu II dostałam awans z podwyżką. Tylko, że miałam masę wydatków, bez których niestety nie mogłam obejść, bo zostałam sama na gospodarstwie. Więc musiałam się nauczyć żyć inaczej przy mniejszych środkach finansowych. Teraz czai się przy domu trzecim i zobaczymy, co nam przyniesie .
Pozdrawiam


Stella  (9)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:09 13-09-2009


14

Cytat:  agasek :
> Cytat:  Stella :

> Stella, z całym szacunkiem, ale zaprzeczasz trochę samej sobie. sama
> po raz kolejny nazywasz się zwolenniczką charakteru nauk saturna, a
> zarazem nazywasz ignorantami tych, którzy wolą korzystać z innych
> lekcji..
Wybacz Agasek, ale ja nikogo nie nazywam ignorantem, to jakieś Twoje przeniesienie (!). Każdy ma prawo do własnego doswiadczania i własnego sposobu pobierania nauk. Ja na forum próbuję przekazać zasadę działania Saturna i zaznaczyć, że wszyscy Mu podlegamy, nie ma znaczenia czy Go ktoś lubi czy nie! I tak doświadczy. To tyle...Pozdrawiam.;)


kolaborantka  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
12:09 13-09-2009


266

Cytat:  andromeda :
> Wędrując przez kolejny dom II,
> nie mogę powiedzieć, żebym biedowała, wręcz przeciwnie… wchodząc do domu II
> dostałam awans z podwyżką. Tylko, że miałam masę wydatków, bez których niestety nie
> mogłam obejść, bo zostałam sama na gospodarstwie.
> Więc musiałam się nauczyć żyć inaczej przy mniejszych środkach
> finansowych. Teraz czai się przy domu trzecim i zobaczymy, co nam
> przyniesie .

kiedy saturn tranzytował moj drugi dom, było podobnie - mialam duzo ciekawych zleceń, sprzedałam ziemię, i kupiłam mieszkanie - a więc były i finanse, i wydatki . mamy troche podobne horoskopy, swoją drogą. ciekawa jestem Twoich bliskich spotkań z saturnem w domu trzecim - choć widzę, ze w tym domu, podobnie jak ja, masz plutona i urana, ale słonce dopiero w wodniku, tak jak ja księzyc . powodzenia


kolaborantka  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
13:09 13-09-2009


266

Cytat:  Stella :
> Jego tranzyty są bolesne wtedy, kiedy opieramy się zmianom jakie nam
> narzuca. Kiedy po prostu NIE ROZUMIEMY...
Stella, oto cytat, na ktory zareagowałam. przy czym uznałam, ze bolesność pewnych doświadczeń nie ma związku z opieraniem się temu bólowi... w takim razie wyjaśnij, proszę - czego NIE ROZUMIEMY ?

brak zrozumienia, niewiedza o czymś, nazywa się inaczej ignorancją. wnioskuję, ze zasugerowałas, ze skoro doświadcza się bólu przy tranzytach saturna, to jest to niewiedza o zasadach jego dzialania. mimo, ze wątek dotyczy doświadczeń samych w sobie, Ty nauczasz, jak NALEZY doświadczać. mimo, ze wciąz twierdzisz, ze nie ma znaczenia lubienie czy nielubienie, podkreślasz niejednokrotnie, że WOLISZ saturna od np plutona .
zatem czy to nadal nie ma według Ciebie znaczenia? czy nie ma tu po prostu logiki?...




Stella  (9)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
17:09 13-09-2009


14

Ja nikogo nie próbuję nauczać, wyrażam swoje zdanie, a do tego mam prawo. Zdarza się,że nie rozumiemy zasad jakie reprezentują sobą planety. Nie uogólniam. Nie szukam powodów dla umniejszania kogoś, a wywyższania siebie. Wypowiadanie się na tym forum uważam za cenną wymianę spostrzeżeń, uwag i wszystkie przyjmuję z pokorą. Nie jest moim celem prowadzenie emocjonalnych "rozmów", aby coś komuś udowodnić. Każdy ma prawo do swojego widzenia spraw. Jeszcze raz powtórzę: NIE NAUCZAM, NIE NARZUCAM, NIE OCENIAM!!!
Aby zamknąć tą polemikę, przytoczę cytat: " Należy pamiętać, że trzy planety, których orbity znajdują sie za orbitą Saturna, zostały odkryte dopiero w ciągu ostatnich dwóch wieków.Przez wiele stuleci, zanim doszło do odkrycia Urana, Neptuna i Plutona, świadomość ludzkości ograniczona była przez Saturna. Dlatego wpływ jaki planety pokoleniowe wywierają na każdego z nas indywidualniedo pewnego stopnia możebyć uwarunkowany naszą postawą wobec Saturna i jego powrotów w cyklu. Czy udało nam się dojrzeć? Czy potrafimy nakładać na siebie ograniczenia, dotrzymywać zobowiązań, czy jesteśmy samodzielni i odpowiedzialni, ugruntowani w rzeczywistości, czy umiemy adaptować się do wymagań społeczeństwa? Nasze relacje z Saturnem oraz umiejetność odnalezienia się w wewnetrznych strukturach naszego życia są bardzo istotne, jeśli chcemy się otworzyć na wpływy Urana, Neptuna i Plutona. Jeżeli nie przerobiliśmy jeszcze saturnowych lekcji, potężne energie planet pokoleniowych mogą nas zwalić z nóg. Gdy stare granice, struktury i podstawy bezpieczeństwa zostają zagrożone przez transsaturniczne planety, szczególnie ważna jest umiejętność doswiadczania i przekraczania saturnicznego lęku..." Tracy Marks "Astrologia głębi"
Pozdrawiam.


kolaborantka  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
21:09 13-09-2009


266

Cytat:  Stella :
> Ja nikogo nie próbuję nauczać, wyrażam swoje zdanie

> Aby zamknąć tą polemikę, przytoczę cytat

dziękuję, Tracy Marks.


-- brak nicku --  (2)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
03:09 15-09-2009

Czytam to wsystko i mam wiele problmow ze zrozuminiem tego.
Jestem osoba poczatkujaca w tej dziedzinie.
Ale moze to za sprawa Saturna wszystko sie pomieszalo w moim zyciu.
czy ktos moze mi pomoc w zrozumieniu dlaczego moje zycie jest do gory nogami
jezeli potrzeba daty urodzenia to jest lipiec 9,1985


kolaborantka  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
07:09 15-09-2009


266

Cytat:  ---- :

> Ale moze to za sprawa Saturna wszystko sie pomieszalo w moim zyciu.
> czy ktos moze mi pomoc w zrozumieniu dlaczego moje zycie jest do gory> > nogami

no, u Ciebie saturn może mieszać po swojemu siedząc w opozycji do Twojego księzyca... widzę, ze może mieć to związek także z tranzytami saturna i plutona do Twojego neptuna, ale najbardziej emocjonalnie,osobiście i dotkliwie prawdopodobnie odczuwasz własnie tę opozycję. a co się dzieje, od jak dawna zmiany nie dają spokoju? w jakiej dziedzinie życia odczuwasz "dyskomfort" ?


-- brak nicku --  (2)


zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
23:09 15-09-2009

problemy partnersko sercowe
oficjalnie zaczelo sie 02/02 tego roku
przez zaskoczenie dostalem taki cios/albo ich wiele,ze dodzisiaj nie moge sie pozbierac
calkowity szok,nic na to nie wskazywali,nie spodziewalem sie tego po mojej dziewczynie(co do ktorej mialem BARDZO powazne plany)
jej data urodzenia to maj 26.1986
a moze to po prostu maja/nasza meska glupota/slepota


kolaborantka  (14)





zobacz mój
dzisiejszy
tranzyt


Data postu:
10:09 16-09-2009


266

Cytat:  ---- :
> problemy partnersko sercowe

hmm. to ciekawe - według tego , co widzę w Twoim kosmogramie -masz dobry czas na rozkwit w sprawach partnerskich (dom VII, koniunkcja jowisza do jowisza)... oczywiście nie mozna tego rozpatrywać biorac pod uwagę jedynie ten tranzyt, w oderwaniu od reszty horoskopu, Twojego i Twojej dziewczyny. zauwazyłam tez, ze podajesz daty urodzenia, bez dokładnej godziny (wazna jest tez miejscowosc w której sie urodzileś). czy wpisałes wszystkie potrzebne dane do danych astrologicznych w Horoskopii??
mozesz załozyc oddzielny wątek dotyczacy Waszego związku -( np w grupie synastria), bo obawiam się, ze nie jest to chyba własciwe miejsce na ten temat. powinienes wkleic link z Waszym horoskopem porównawczym, nie potrafie Ci wyjasnic jak to zrobic, bo sama mialam z tym problem
pozdrawiam


Nowości w serwisie prosto na Twój e-mail.
  
horoskop znaki zodiaku
Reklama:


horoskop znaki zodiaku
horoskop znaki zodiaku