
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Numerologia » Punkty zwrotne » Kryzys w małżeństwie - prośba o interpretację |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5 « poprzednia | następna » |  | Autor | |  |  evuniaj8 (67)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010
1101 | ailo ,a w zasadzie to czego Ty szukasz ,bo nie bardzo rozumiem .  |  |  attira (1)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010 | Witam!
Wpadlam tylko na chwile,bo jestem po urodzinach corki.Wszystko co piszecie zgadza sie w 95%,jestem po 1 sprawie rozwodowej ktora byla 1 wrzesnia 2009 wnios ja maz,ale nie zgodzilam sie na niej na rozwod.2 sprawa ostateczna o ktora wnioslam ja bedzie 9 lutego czyli we wtorek,maz nie chce rozwodu,chce zaczac od nowa,a ja nie wiem czy sie rozwisc czy dac jeszcze jedna szanse,a bylo ich juz wiele.Jutro napisze bardziej szczegolowo o naszej sytuacji,ale juz dzis bardzo dziekuje za wszystkie komentarze. |  |  viola (47)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010
785 | piramidki, łajdery, numerki.....
a czego Ty chcesz?
bo to chyba najważniejsze
nie wierzę, ze podejmiesz decyzję pod wpływem tego forum.....
zyczę trafnej decyzji |  |  evuniaj8 (67)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010
1101 | Cytat:
viola
:
> piramidki, łajdery, numerki.....
umieram !!!(lahahahaha-łajdery wymiatają)
 |  |
|  |  evuniaj8 (67)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010
1101 | Cytat:
attira
:
> Witam!
> Wpadlam tylko na chwile,bo jestem po urodzinach corki.Wszystko co
> piszecie zgadza sie w 95%,jestem po 1 sprawie rozwodowej ktora byla 1
> wrzesnia 2009 wnios ja maz,ale nie zgodzilam sie na niej na rozwod.2
> sprawa ostateczna o ktora wnioslam ja bedzie 9 lutego czyli we
> wtorek,maz nie chce rozwodu,chce zaczac od nowa,a ja nie wiem czy sie
> rozwisc czy dac jeszcze jedna szanse,a bylo ich juz wiele.Jutro
> napisze bardziej szczegolowo o naszej sytuacji,ale juz dzis bardzo
> dziekuje za wszystkie komentarze.
a chcialam wlasnie pisac ,ze on jak odchodzi to po to by wracac .. bo to dwojeczka ,on nie odchodzi by byc sam na pewno ..takze od Ciebie duzo zalezy  |  |  viola (47)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010
785 | Napiszę tak z mojego "podwórka"
Wrzuciłam tu do znajomych moje dzieciaki i byłego. Tak sobie pokonfigurowałam procentowo kto, z kim i jak....
I co wyszło? Moja Olka, która z T. nie nawidzili się "od małego", wieczne tarcia, inne zdania, rzucanie talerzami, mięsem.....
wg wykresu sa zgodni na 92%
Teoretycznie powinno być miodzio.....a nie było.
attiro....słuchaj siebie |  |  viola (47)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 07-02-2010
785 | ( z ciekawości sprawdziłam co Ich łączy.. jedynie ASc. w Koziororzcu |  |  aila (16)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 09:02 08-02-2010
180 | Ewunia Attira odpowiedziała za mnie czego szukam dla niej -odpowiedzi.Mysle ,że juz sama podjęła decyzje.ta chwiejność nastrojów, postawy męża i uczuć nie są dla niej bezpieczne...dziekuje duszyczki za cierpliwość dla mnie *))))) |  |  attira (1)  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 10:02 08-02-2010 | Witam!
A wiec tak moj maz jest moim pierwszym mezczyzna takze jesli chodzi o seks.Rzeczywiscie ta sfera zycia jest idealna.Jestesmy juz razem prawie 11 lat.Ja mam charakter stanowczy,jestem konkretna,podstawa dla mnie jest rozmowa.Rzeczywiscie ja sprawuje rzady w domu,ale tylko dlatego ze moj maz jest ciepla klucha,i cokolwiek trzeba zalatwic wie ze ja to lepiej zrobie.Jestem domatorka,a jego caly czas nosi,pracuje 7 dni w tyg,ma swoje plany o ktorych mnie nie informuje,klamie,nie wie czego chce od zycia,bawi sie moimi uczuciami.Czasem mam wrazenie,zreszta nie tylko ja ze on zyje w innej czasoprzestrzeni,ze inaczej czuje widzi swiat.Zlozyl o rozwod a potem powiedzial,ze nie wie dlaczego.Powiedzial mi tak:mam cudowna,piekna zone,wspaniale dzieci,prace a chce od zycia czegos wiecej ale nie wiem czego.Jak to rozumiec?Facet ma wszystko,kazdy kolega zazdrosci mu takiej zony jak ja.A ja chcialabym miec w domu prawdziwego faceta,stanowczego,konkretnego,kogos w kim mam oparcie.Wszystko jest na mojej glowie,mam dosc takiego zycia.Jutro sprawa rozwodowa,a on mowi ze jak sie z nim rozwiode to on i tak po paru miesiacach wezmie ze mna ponowny slub i zaczniemy od poczatku.O co chodzi chce samotnosci a jednoczesnie chce byc ze mna.Oszalec mozna. |  |  aila (16)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 10:02 08-02-2010
180 | Tu juz mileńka musisz przemysleć sama.. te znikania i powroty, ja bym odeszła.Wiedziałabym przynajmniej na czym stoję,lubie zdecydowanie i pewność a taka hustawka , by mnie chyba zabiła ... |  |
|