
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Horoskopia » Zmiany, zmiany... » Numerologia |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 « poprzednia | następna » |  | Autor | |  |  Horoskopia (54)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 14:09 29-09-2009
48 | Cytat:
melania
:
> cieszę się, że są wyliczane prawidłowo.
> Moja wiedza pochodzi z publikacji p. Henryka Rekusa i nie tylko 
A nasza wiedza jeśli chodzi o numerologię pochodzi głównie od użytkowników portalu. Bez nich nie byłoby tego działu. My napisaliśmy jedynie program, który to wszystko przełożył na końcowe "cyferki"
Pozdrowienia,
Horoskopia |  |  SUNA  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:12 03-12-2009
3 | Mam pytanie,co prawda moze nie w tym temacie powinnam zadac ale prosze o wyrozumialosc.Jestem tutaj nowa i jeszcze nie wiem jak sie poruszac.
Jestem numerologiczna 6 z 33 i w/g numerologii na tej stronie znajduje sie w roku osobistym 2,co w/g mnie jest bledem.Uwazam,ze jestem w roku osobistym 9.Czy moge prosic o wyjasnienie mi dlaczego zostalam obliczona na 2? Nie powiem,ze wolalabym byc w 2 ale czy napewno tak jest? |  |  SUNA  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:12 03-12-2009
3 | Acha no to po przeczytaniu poprzednich postow rozumiem dlaczego jestem w roku osobistym 2,ale uwazam ze jednak wchodze w 9 tzn od wrzesnia tego roku.
Strona bardzo mi sie podoba ale nie do konca rozumiem.
Rok numerologiczny liczymy od wrzesnia do wrzesnia i pojawiaja mi sie tutaj pewne niejasnosci.
Obliczajac liczbe osobista z dnia i miesiaca nie otrzymujemy prawdziwej liczby roku w ktory wchodzimy.
Byc moze sie myle,dlatego zatem prosze o wyjasnienie 
Mam nadzieje,ze nikogo tutaj nie obraze (bo nie jest to moim celem) wyrazaniem swoich pogladow. |  |  Antares (10)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:12 03-12-2009
169 | Nie wiem, jak wy, ale u mnie poszczególne lata osobiste zgadzają się - ale jeśli chodzi o czasowe umiejscowienie, to mniej-więcej i nachodzą na siebie. Tzn. nie ma wyraźnej granicy np. między rokiem 9 a 1. Część spraw się kończy, a jednocześnie zwalnia się miejsce na nowe - stopniowo, a nie z dnia na dzień (jak to sugerują niemal wszyscy numerolodzy, z Gladys Lobos włącznie). |  |
|  |  SUNA  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:12 04-12-2009
3 | Antares ja sie zgadzam,ze sprawy nachodza na siebie,bo to co sie dzieje w danym roku z pewnoscia jest zwiazane z wczesniejszymi wplywami,jednak uwazam ze osoba ktora sie nie zna na numerologii moze odebrac mylnie obliczenia ktore sa prowadzone tutaj nie uwzgledniajac lat (mysle o roku osobistym) |  |  Antares (10)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 18:12 04-12-2009
169 | Jeśli masz na myśli mnie, to w ogóle nie zaglądałem w obliczenia na tej stronce, tylko obliczam rok osobisty zgodnie ze wzorem Gladys Lobos, tj. do roku karmicznego (suma cyfr z daty urodzenia) dodaję sumę cyfr aktualnego roku (np. 2009 to 2).
Jak pisałem, u mnie i innych osób, które sprawdzałem, ten system ma rzeczywiście pokrycie w rzeczywistości, z dwoma adnotacjami, których dziwnym trafem żaden z profesjonalnych numerologów nie wskazał, tj. wspomniane zachodzenie na siebie poszczególnych lat osobistych, jak również działanie roku osobistego w kontekście wolnej woli (która ma absolutnie zawsze priorytet) oraz dotychczasowego "dorobku".
W praktyce, na podstawie moich obserwacji, oznacza to, że:
- osoba o słabej inicjatywie nie odbierze lub zignoruje wibrację roku osobistego nr 1
- osoba silnie ekstrawertyczna i anty-społeczna może unikać wpływów roku osobistego nr 2
- samotnik może zupełnie nie zauważyć wpływów 3
itd. itd.
Skoro już jesteśmy przy pani Lobos, ta numerolog zamknęła swoją teorię w pobieżnym stwierdzeniu, że nie wiedzą czemu, ale w pewnych latach wibracja roku osobistego jest ledwo zauważalna, a w innych silnie odciska swoje piętno na życiu osoby.
Na razie nie znalazłem satysfakcjonującej mnie książki o numerologii w j. polskim; może jak znajdę chwilkę, zainteresuję się wydaniami angielskimi. Tak czy inaczej, numerologia w takiej formie, jaką prezentują ww. publikacje, wydaje się ledwo dotykać tematu. |  |  SUNA  zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:12 04-12-2009
3 | Antares,nie mam na mysli ciebie,a osoby ktore nie znaja sie na numerologii.Zamiescilam swoja uwage i zaznaczylam,ze nie chce nikogo obrazic,a dowiedziec sie dlaczego w ten sposob zostal obliczony rok osobisty.Staram sie nie pisac zbyt dlugich postow aby wszyscy przeczytali,bo z doswiadczenia wiem,ze dlugie nie sa chetnie czytane.
Jezeli poczules sie urazony to zupelnie niepotrzebnie.A na marginesie to jest,a raczej byla bo niestety juz nie zyje,numerolog pani Natasza Czarminska,napisala kilka ciekawych ksiazek miedzy innymi Liczby losu,niestety trudna do zdobycia. |  |  eliza (14)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 06:12 05-12-2009
229 | Witam
Jeżeli mogę dołączyć do rozmowy, polecam książkę pt. Numerologia autor -Norman Mortimer Shine .Może ta książka wniesie brakujące ogniwo do całości.Mnie osobiście zaciekawiła.
Pozdrawiam,miłej lektury. |  |  kama (41)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 07:12 05-12-2009
397 | Cytat:
eliza
:
> Witam
> Jeżeli mogę dołączyć do rozmowy, polecam książkę pt. Numerologia
> autor -Norman Mortimer Shine .Może ta książka wniesie brakujące ogniwo> > do całości.Mnie osobiście zaciekawiła.
> Pozdrawiam,miłej lektury.
Wyprzedziłaś mnie Elizo
Mnie również przypadła do gustu ta książka
Ja natomiast polecam"Kalendarz Majów i numerologia"Hanny Kotwickiej
Ciekawe ujęcie numerologii w kontekście Kinów. |  |  Antares (10)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 11:12 05-12-2009
169 | Cytat:
SUNA
:
> > Jezeli poczules sie urazony to zupelnie niepotrzebnie.A na marginesie> > to jest,a raczej byla bo niestety juz nie zyje,numerolog pani Natasza> > Czarminska,napisala kilka ciekawych ksiazek miedzy innymi Liczby
> losu,niestety trudna do zdobycia.
No nie nawet nie przyszło mi to na myśl. Uznałem, że nawiązałaś do faktu, że mogłem się sugerować numerologią na tej stronce. Ale skoro już o tym piszemy, co masz na myśli wspominając o mylnym odebraniu tutejszych obliczeń?
Może znajdziesz też chwilkę, by coś więcej napisać na temat numerologii tej pani i czym się ona różni od innych?
(Odnośnie długości wypowiedzi masz absolutną rację, ale gdybym chciał pisać krótko, to musiałbym w tej chwili zakończyć, a chciałbym jeszcze poruszyć tematy przedstawione przez 2 osoby przed tą wiadomością )
Apropo wymienionych przez was książek, znowu kłania się moja 7 - tzn. po prostu jestem sceptyczny odnośnie ich, jak zawsze. N. Shine'a czytałem kiedyś. Jego teoria jest ciekawa. "Magiczny" kwadrat, który proponuje jest interesujący, ale właściwie co by było, gdybyśmy przeszli na system 12-kowy czy 20-kowy, zamiast 10-kowy?
Ponadto przywiązanie np. liczb 1,4,7 do fizyczności wydaje się teorią wyprowadzoną trochę "na siłę", gdyż 1 ani 7 nie muszą manifestować się na poziomie fizycznym i dotyczyć go bardziej, niż chociażby 3 czy 8. Podobnie powiązanie 3 z trygonami, 4 z kwadraturami w astrologii czy 8 z "dharmą", terminem wyciągniętym z hinduskiej filozofii; jedynie zaobserwowałem, że 9 rzeczywiście ma związek z poprzednimi wcieleniami (o czym pisał inny numerolog), choć czy od razu koniecznie z tzw. karmą, tak, jakby miała wyłączność na tą koncepcję?
Ale to moja teoria. Żeby się nie rozpisywać, na razie na boku zostawię również książki H. Kotwickiej i zapytam co was zainteresowało w obu pozycjach - może być długa wypowiedź, zależy mi na zrozumieniu (jako - znowu - rasowej 7)  |  |
|