
Spis wątków w grupie
Grupy w tej kategorii
Pokaż wszystkie grupy

Wyłącz reklamy
| Aspekty w horoskopie urodzeniowym » Kwadratura planet » kwadratura Saturna |  | Idź do strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 « poprzednia | następna » |  | Autor | |  |  viola (47)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 08:02 24-02-2011
785 | Cytat:
Lillith
:
> kto ma tyle kwadratur co ja ???? ponad 9 w tranzytowym ..... 
Sporo, fakt.
A czujesz je w jakiś sposób? Mi do słynnej kolekcji doszedł Saturn do Książyca, no Jowisza do trzech planet....
Zdaje się, ze Uran się wziął i cofkę zrobił.......
Tych co mam też mi wystarcza , pazerna nie jestem
Liluś, pytam czy czujesz działanie któregokolwiek z kwadratów...ja nie.
Jest wybitnie OK i niech tak zostanie |  |  grigorij (31)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 08:02 24-02-2011
393 | Cytat:
Tykasia
:
> Moze wystarczy się tylko troszkę wyciszyć i posłuchać swego wewnętrznego głosu-zresztą puste ramie Twego polkrzyza -czyli jego rozwiązanie-opozycja do Saturna-leży w domu XII właśnie-pomyśl o tym 
hmmm 12 dom:
"dotyczy i objaśnia nasze pobyty w lecznicach, w szpitalach, sanatoriach, naszego uwięzienia, niewoli; obawa, plotkarstwo, zmartwienia, ograniczenia w życiu; działanie ukrytych wrogów i przeciwników; przeszkody w przedsięwzięciach i życiu oraz ich przyczyny; choroby i niebezpieczeństwa, wypadki z zewnątrz i często niezależne od naszej woli i świadomości, jak też postępowania; choroby epidemiczne, wypadki; przyczyny izolowania od społeczeństwa, jak choroby, uwięzienia, niewola tu mają swe wyjaśnienie; praca w laboratoriach, fabrykach, klasztorach, na poczcie, kolei, w sensie ujemnym w szpitalach, więzieniach; straty przez kradzieże i wypadki; stosunek i wpływ teściowej, a także babki po ojcu; stosunek mężów u córek, a żon u synów do osoby urodzonej jak chodzi o materialne sprawy tych osób - zazębiające się o życie osoby urodzonej."
"Różne są hipotezy co do domu 12-ego. Nazywamy jest domem karmy. Przypuszcza się, że przenosi doświadczenia, które są związane z poprzednimi wcieleniami. Mogliśmy w poprzednim wcieleniu przysparzać nieszczęścia innym ludziom lub zwierzętom – i teraz musimy odcierpieć, aby skierować nasze myśli ku sprawom niematerialnym i/lub przenieść duszę na wyższy poziom. Albo mogliśmy w poprzednim wcieleniu cierpieć jako ofiara, a w tym cierpimy aby w końcu przemóc się i wyzwolić z roli ofiary.Oczywiście to, co było w poprzednich wcieleniach może być jedynie hipotezą,przedmiotem rozważań i domysłów, które nie ma jak zweryfikować. Niejasność, niepewność, rozmycie granic i „nie wiadomo o co chodzi” – to hasła związane z domem 12-m."
"dom 12-y symbolizuje dotarcie do „Strażnika Progu” (lub „Anioła Światła”.To zetknięcie się z wymiarem, którego nie jest w stanie ogarnąć świadomość człowieka."
"Dom ten dość często przeraża. To następny "ukryty" dom, który może być trudny w zrozumieniu, ponieważ sprawy z nim związane nie są całkowicie widoczne gołym okiem, nawet dla właściciela horoskopu. Dom ten dotyczy ciężkich spraw: ograniczeń nałożonych na nas czy też przez nas samych lub innych. Dotyczy również problemów, które sami sobie stwarzamy. Rządzi on nałogami, fobiami (rzeczy, których się boimy z nieznanych nam powodów), więzieniami, szpitalami. Dotyczy podświadomego umysłu. To właśnie tutaj tłumimy sprawy, które ranią nas, przytłaczają, przygnębiają, tutaj marzymy. Z tego domu pochodzą nocne mary i sny. Nasze słabości, jakąkolwiek formę by przybrały, znajdują się również tutaj. A i również te sprawy, które skrzętnie ukrywamy przed innymi, przed całym światem. Ale poprzez dogłębną analizę nieczęsto przerażających spraw tego domu, możemy otworzyć się na głębszą świadomość - i duchowo i psychicznie. Stawiając czoła własnym słabościom i obawom możemy wzmocnić się psychicznie. W tym domu otwieramy się również na głębię tajemnic życia. Zgłębianie ich rozpoczęliśmy w domu 8, natomiast tutaj analizujemy je głębiej. Możemy tu znaleźć sens życia. Choć jest to dom naszej karmy, nie oznacza to, że złej karmy. Wielu artystów, poetów, malarzy ma mocno zaakcentowany dom 12. To dom głębokiej analizy wewnętrznej, sięgania do podświadomości.
Dom 12 jest domem kosmicznej podświadomości. Planety znajdujące się tutaj są osłabione. Mamy tu problem z byciem w kontakcie ze swoim własnym ja, ze sobą. W zakresie spraw tego domu możesz podważać swoją wartość, czuć się gorszym od innych. Możesz uciekać w alkohol, narkotyki, seks i zamykasz oczy na świat realny. Potrzebujesz tu samotności, może i medytacji, wyciszenia się, pogodzenia się ze sobą.
Dom ten, jednakże, ma ogromny potencjał spirytualny.
Analizując pod kątem astronomicznym, dom 12 jest tym fragmentem nieba, który znajduje się dokładnie nad wschodnim horyzontem, a więc te planety, które się tu znajdują, dopiero pojawiły się na niebie. A gdy planeta dopiero pojawia się na niebie, zdaje się być jeszcze słaba, wrażliwa. A więc powstrzymuje swoją ekspresję, jest pełna obaw, hamuje energię. Jeśli świadomie wykorzystamy jej delikatność, może się stać naszą ukrytą siłą, ale jeśli poddamy się jej słabości, możemy nieświadomie powstrzymywać i nie pozwalać sobie na ekspresję tej strefy własnego ja.
Dom 12 jest zatem miejscem, w którym budujemy swoją wewnętrzną moc, próbujemy walczyć z własnymi ograniczeniami, strachem. A może walczymy z karmą? A może karma nam pomaga?
To dom samotności - samotności dobrowolnej lub koniecznej. Może potrzebujemy jej, aby rozwijać się duchowo, a może sama nas znajdzie, zamknie w więzieniu i każe przemyśleć własne błędy...?"
.............. no tak ale u mnie jest on pusty, ale jest tam Wodnik (czyli Uran):
"W sprawach domu, na wierzchołku którego jest Wodnik, potrzebujesz zdobyć nową wiedzę, aby przełamać stereotypy z poprzednich wcieleń. Twój stosunek do spraw tego domu jest oryginalny, nieprzewidywalny i niezależny. Możesz nawet wykazać się geniuszem w tych sprawach. Możesz tu szokować, łamać bariery, ale ostrożnie, bo nadmiar rewolucyjnych działań może doprowadzić do kłopotów."
.............. chyba muszę wywołać jakąś rewolucję
macie jakieś inne pomysły na interpretację |  |  Lillith (41)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 17:02 24-02-2011
676 | Cytat:
viola
:
> Cytat:
Lillith
:
> > kto ma tyle kwadratur co ja ???? ponad 9 w tranzytowym ..... 
>
> Sporo, fakt.
> A czujesz je w jakiś sposób? Mi do słynnej kolekcji doszedł Saturn do> > Książyca, no Jowisza do trzech planet....
> Zdaje się, ze Uran się wziął i cofkę zrobił.......
> Tych co mam też mi wystarcza , pazerna nie jestem
>
> Liluś, pytam czy czujesz działanie któregokolwiek z kwadratów...ja
> nie.
> Jest wybitnie OK i niech tak zostanie
Najbardziej odczuwam kwadraturę do Merkurego - właśnie to szybkie tempo, różne sprawy do rozwiązania, załatwienia, dużo telefonów do wykonania, niepokój, niecierpliwość. Potem kwadrat do Słońca - takie chwilowe zablokowanie, od razu nie mogę załatwić to co chcę, bo wyskakują jakieś czasami drobne, ale jednak, komplikacje i opóźnienia ... |  |  Basia (25)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 24-02-2011
347 | Cytat:
Lillith
:
>
> Najbardziej odczuwam kwadraturę do Merkurego - właśnie to szybkie
> tempo, różne sprawy do rozwiązania, załatwienia, dużo telefonów do
> wykonania, niepokój, niecierpliwość. Potem kwadrat do Słońca - takie
> chwilowe zablokowanie, od razu nie mogę załatwić to co chcę, bo
> wyskakują jakieś czasami drobne, ale jednak, komplikacje i opóźnienia
> ...
Mnie potwornie przyblokował kwadrat Saturn - Mars (ale już niedługo). Robię co mogę, a wciąż nie przynosi to efektów takich, jakie bym chciała.
Na dodatek miesza mi Uranik w kwadracie z Neptunem. Niby coś robię, podejmuje się "nowych zadań", poluje na nowe oferty zawodowe, ale nie wiem - po co - jak w tym sens? Rozmywa mi się obraz całości, kiedy koncentruję się na szczególe. |  |
|  |  Tykasia (29)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 21:02 24-02-2011
1299 | Cytat:
grigorij
:
>
> .............. no tak ale u mnie jest on pusty, ale jest tam Wodnik
> (czyli Uran):
> "W sprawach domu, na wierzchołku którego jest Wodnik, potrzebujesz
> zdobyć nową wiedzę, aby przełamać stereotypy z poprzednich wcieleń.
> Twój stosunek do spraw tego domu jest oryginalny, nieprzewidywalny i
> niezależny. Możesz nawet wykazać się geniuszem w tych sprawach. Możesz> > tu szokować, łamać bariery, ale ostrożnie, bo nadmiar rewolucyjnych
> działań może doprowadzić do kłopotów."
>
> .............. chyba muszę wywołać jakąś rewolucję
> macie jakieś inne pomysły na interpretację
Masz tam wprawdzie Wodnika ale to nie Uran jest szefem tylko Saturn, bo to Koziorozec jest na wierzcholku.W sumie to mozna by uznac ze tylko Saturn bo to stary wladca Wodnika A wiadomo tam gdzie Saturn ma cos do powiedzenia to i pod gorke jest zazwyczaj.Gdzies czytalam kiedys okreslenie ze znak na wierzcholku i posadowienie jego wladcy pokazuje w jaki sposob stajemy sie swoim wlasnym najgorszym wrogiem i jakie przeszkody sami sobie stawiamy, jakie uczucia tlumimy i jak sami sie ograniczamy-Twoj Saturn we Lwie siedzi, za dobrze to mu tam raczej nie jest bo ogien z ziemia raczej trudno sie dogaduja-Lew to Slonce a sLonce to ego i samoswiadomosc-byc moze ze w swoim zyciu ciagle odgrywasz jakies role i boisz sie ludziom pokazac jaki naprawde jestes-cos -moze ten Saturn wlasnie sprawia ze nie wierzysz ze zaakceptuja Cie takim jakim jestes i zostaniesz sam na sam ze soba i ze swoimi lekami-moze powinienes sie bardziej otworzyc i glosno mowic o swoich lekach i obawach i nie bac sie ze kotos nosem bedzie krecic z niezadowolenia qrka chyba przegielam  |  |  grigorij (31)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 08:02 25-02-2011
393 | Cytat:
Tykasia
:
> Masz tam wprawdzie Wodnika ale to nie Uran jest szefem tylko Saturn,
> bo to Koziorozec jest na wierzcholku.W sumie to mozna by uznac ze
> tylko Saturn bo to stary wladca Wodnika A wiadomo tam gdzie Saturn> > ma cos do powiedzenia to i pod gorke jest zazwyczaj.Gdzies czytalam
> kiedys okreslenie ze znak na wierzcholku i posadowienie jego wladcy
> pokazuje w jaki sposob stajemy sie swoim wlasnym najgorszym wrogiem i
> jakie przeszkody sami sobie stawiamy, jakie uczucia tlumimy i jak sami> > sie ograniczamy-Twoj Saturn we Lwie siedzi, za dobrze to mu tam
> raczej nie jest bo ogien z ziemia raczej trudno sie dogaduja-Lew to
> Slonce a sLonce to ego i samoswiadomosc-byc moze ze w swoim zyciu
> ciagle odgrywasz jakies role i boisz sie ludziom pokazac jaki naprawde> > jestes-cos -moze ten Saturn wlasnie sprawia ze nie wierzysz ze
> zaakceptuja Cie takim jakim jestes i zostaniesz sam na sam ze soba i
> ze swoimi lekami-moze powinienes sie bardziej otworzyc i glosno mowic
> o swoich lekach i obawach i nie bac sie ze kotos nosem bedzie krecic z> > niezadowolenia qrka chyba przegielam 
wszyscy odgrywamy jakieś role: w salonie jestem gentlemanem, w kuchni kucharzem, w sypialni .... itd.
moje lęki: jestem już na takim etapie, że nie obchodzi mnie zbytnio co ludzie o mnie myślą i mówią (a mówią przez to coraz więcej)
wydaje mi się, że to może raczej ma jakiś związek z pracą,
"12 dom i Saturn krytycznie aspektowany to m.in. prace na bardzo niskim poziomie społecznym, jak niski w hierarchii urzędnik, bardzo podlegający wpływom innych ludzi i ich kierownictwu" - TO ZDECYDOWANIE JA ...., ale czy to jest to ograniczenie, czy droga, którą wskazywał ten "mój krzyż" - ten Lew (i jego Słońce) zdecydowanie nie lubi Koziorożca (i Saturna) - Lew lubi błyszczeć, a w urzędzie tego nie znajdzie to już ten kontrowersyjny Wodnik jest mu bliższy  |  |  grigorij (31)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 08:02 25-02-2011
393 | jak połączę to co napisałem wcześniej z tym powyżej wychodzi -rewolucja w urzędzie - raz próbowałem nie wyszło
sorry, że spłycam to co piszesz, ale wolę tak bardziej konkretnie  |  |  Tykasia (29)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 16:02 25-02-2011
1299 | Cytat:
grigorij
:
>
Hmmm cos mi sie wydaje ze Ty naprawde nie lubisz swojej pracy Coz nie Ty jeden -niewielu jest takich ktorzy robia to co by chcieli i o czym zawsze marzyli.Ty tym bardziej majac Saturna w 6 domu odczuwasz przymus i niewygode-ale spojrz na to inaczej-Saturn powoduje trudnosci ale Ty je pokonujesz, powoduje opoznienia ale Ty cierpliwie czekasz, wymaga poswiecenia i dokladnosci -starasz sie jak mozesz i dajesz mu to czego chce-w dluzszej perspektywie to Ci sie moze przydac i przyniesc profity jakies-Saturn opoznia ale nie odbiera szansy na zwyciestwo tylko chce abysmy na nie zapracowali w pocie czola
A jesli o te role chodzi-to niezupelnie o takie mi chodzilo, myslalam raczej o roli "twardziela zyciowego" takiego co nie prosi o rade i pomoc bo wszystko sam potrafi zrobic i woli w milczeniu cierpiec niz okazac slabosc no ale moze sie pomylilam |  |  thomi73pl (40)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 25-02-2011
87 | Cytat:
Lillith
:
> Cytat:
viola
:
> > Cytat:
Lillith
:
> > > kto ma tyle kwadratur co ja ???? ponad 9 w tranzytowym .....
> 
> >
> > Sporo, fakt.
> > A czujesz je w jakiś sposób? Mi do słynnej kolekcji doszedł Saturn
> do> > Książyca, no Jowisza do trzech planet....
> > Zdaje się, ze Uran się wziął i cofkę zrobił.......
> > Tych co mam też mi wystarcza , pazerna nie jestem
> >
> > Liluś, pytam czy czujesz działanie któregokolwiek z kwadratów...ja
> > > nie.
> > Jest wybitnie OK i niech tak zostanie
>
> Najbardziej odczuwam kwadraturę do Merkurego - właśnie to szybkie
> tempo, różne sprawy do rozwiązania, załatwienia, dużo telefonów do
> wykonania, niepokój, niecierpliwość. Potem kwadrat do Słońca - takie
> chwilowe zablokowanie, od razu nie mogę załatwić to co chcę, bo
> wyskakują jakieś czasami drobne, ale jednak, komplikacje i opóźnienia
> ...
ktos mi chce o kwadraturach
Słońce Neptun w V domu
Księżyc MC w IX domu (24-02-2011 - 26-02-2011)
Księżyc Słońce w X domu (24-02-2011 - 26-02-2011)
Merkury Neptun w V domu (25-02-2011 - 01-03-2011)
Wenus Uran w V domu (22-02-2011 - 28-02-2011)
i dwie dlugoterminowe..
z saturnem do asc i saturnem do marsa..
 |  |  Tykasia (29)  
 zobacz mój dzisiejszy tranzyt
Data postu: 19:02 25-02-2011
1299 | Cytat:
thomi73pl
:
>
> Bedziesz mial ciekawie pamietaj ze prawdziwe zycie po 40-tce sie zaczyna  |  |
|